Write polish plz ;]


O, kurde, sorx.
Witam grupowiczow
Mam pewien problem z dyskiem twardym. Otoz zalozylem sobie na niego haslo,
za pomoca programu ze strony producenta (samsung-20GB nota bene). Niestey po
ponownym uruchomieniu kompa dysk wykrywa, ale nie zatrzymuje sie z pytaniem
o haslo tylko wywala cos takiego:
Novell Netware Ready Firmware
(...)
RPL-ROM-APR
RPL-ROM-IRQ
RPL-ROM-PIO
PPL ROM FFC:(tryies from 1 to 5) not found.
Czy ktos na grupie oreintuje sie co sie stalo?
Ewentualnie jest jeszcze cos. SPrawdzalem u kolegi na innej plycie tam
normalnie wlacza sie zapytanie o haslo, ale niestety wpisywane haselko,
ktore jest na 100% dobre (zapisane na kartce), nie dziala. Mam nadzieje, ze
ktos spotkal sie z jednym albo drugim problemem, albo obami naraz.
Z gory dzieki na jakakolwiek pomoc
pozdrawiam


· 

Witam grupowiczow
Mam pewien problem z dyskiem twardym. Otoz zalozylem sobie na niego haslo,
za pomoca programu ze strony producenta (samsung-20GB nota bene). Niestey
po
ponownym uruchomieniu kompa dysk wykrywa, ale nie zatrzymuje sie z
pytaniem
o haslo tylko wywala cos takiego:
Novell Netware Ready Firmware
(...)
RPL-ROM-APR
RPL-ROM-IRQ
RPL-ROM-PIO
PPL ROM FFC:(tryies from 1 to 5) not found.
Czy ktos na grupie oreintuje sie co sie stalo?
Ewentualnie jest jeszcze cos. SPrawdzalem u kolegi na innej plycie tam
normalnie wlacza sie zapytanie o haslo, ale niestety wpisywane haselko,
ktore jest na 100% dobre (zapisane na kartce), nie dziala. Mam nadzieje,
ze
ktos spotkal sie z jednym albo drugim problemem, albo obami naraz.
Z gory dzieki na jakakolwiek pomoc
pozdrawiam


a jest moze taki program do seagate'a ?

pozdrawiam
m


witam

M.in tutaj
ftp://mandrake.contactel.cz/Mandrakelinux/official/updates/2006.0/mai...
jest sobie zbior uaktualnien do Mandrivy 2006. Cchcialbym calosc pobrac
na dysk twardy i miec caly czas uaktualniane (np co 2 dni bym sprawdzal)

Wiem o istnbieniu narzedzia rsync. Czy da sie je wykorzystac w tym
przypadku? Zgaduje, ze serwer z w/w linku musi miec wlaczone
rsync-owanie - jak sprawdzic czy ma?

Bo wydalem teraz polecenie, zgodnie z manualem:

rsync -avzr
mandrake.contactel.cz:Mandrakelinux/official/updates/2006.0/main_updates/
/home/konrad/stary dysk/mandriva/2006 uaktualnienia/

I nic nie widac. W katalogu nic sie nie pojawia, program nie wydaje
zadnych komunikatow i tak juz kilka minut.

A moze inny sposob? Moze jest gdzies jakis zgrabny opis jak stworzyc
sobie lokalna, w miare akutalna baze uaktualnien? Myslalem o "wget -r
-c", ale to bedzie zostawiac starsze wersje uaktualnien (plik rpm w
nazwie ma numer wersji, a on sie zmienia)

Jest tu ktos kto robi cos takiego i pomoze? Potrzebuje bazy uaktualnien
lokalnie, bo mam pod opieka kilka komputerow z mandrivą w sieci lokalnej

}





witam

M.in tutaj
ftp://mandrake.contactel.cz/Mandrakelinux/official/updates/2006.0/mai...
jest sobie zbior uaktualnien do Mandrivy 2006. Cchcialbym calosc pobrac
na dysk twardy i miec caly czas uaktualniane (np co 2 dni bym sprawdzal)


Ja bym probowal jakims klientem ftp, ktory mam mozliwosc robienia
mirrorow, chocby lftp. Sa nawet klienci, ktorzy sluza wylacznie do
robienia mirrorow.
Nawet wget ma taka opcje. Po wybraniu parametrow pozostaje tylko
uzycie crona ;)

A tak na szybko co znalazlem w repozytoriach Debiana (ale podjrzewam,
ze w Mandrivie tez bedzie)

$ apt-cache search mirror ftp            
apt-proxy - Debian archive proxy and partial mirror builder development
debmirror - Debian partial mirror script, with ftp and package pool support
doc-debian - Debian Project documentation, Debian FAQ and other documents
fmirror - memory efficient ftp mirror program
ftpcopy - FTP clients collection
ftpgrab - file mirroring utility
ftpmirror - Mirroring directory hierarchy with FTP
jigdo-file - Download Debian CD images from any Debian mirror
lftp - Sophisticated command-line FTP/HTTP client programs
lurkftp - monitor changes in ftp sites and opt. mirror to a localdirectory
mirror - keeps FTP archives up-to-date
mirrordir - duplicate a directory by making a minimal set of changes
netselect - Choose the fastest server automatically
python-urlgrabber - A high-level cross-protocol url-grabber.
wget - retrieves files from the web

Pozdrawiam


· 


witam

M.in tutaj
ftp://mandrake.contactel.cz/Mandrakelinux/official/updates/2006.0/mai...
jest sobie zbior uaktualnien do Mandrivy 2006. Cchcialbym calosc pobrac
na dysk twardy i miec caly czas uaktualniane (np co 2 dni bym sprawdzal)


urpmq -i mirror

Name        : mirror
Version     : 2.9
Release     : 6mdk
Group       : Networking/File transfer
Size        : 307094                       Architecture: noarch
Source RPM  : mirror-2.9-6mdk.src.rpm        Build Host: n1.mandriva.com

URL         : http://sunsite.doc.ic.ac.uk/packages/mirror/
Summary     : Perl program to mirror FTP sites
Description :
Perl program to mirror FTP sites.

Fuma K


Wyjątek krytyczny spod adresu "kyniu" spowodował błąd.
Wyjaśnienie błędu poniżej:

| Potrzebuje pilnie jakis porządny programik do sprawdzenia dysku
| twardego.
| 2. Dlaczego ma być "piracki"?
2. gdyż jest mi potrzebny do użytku domowego


Czyli wszystkie wersje trial, freeware, free edition itp. odpadają,
bo ty potrzebujesz programu do użytku domowego... czyli pirackiego...
ROTFL

Ile razy użyjesz tego programu ? 1, 2 ? 10 ? Starczyłby ci okres
testowy wersji próbnych do zrobienia tego co potrzebujesz.

Wejdź sobie na np. download.chip.pl i wybieraj do woli.
Wejdź sobie na np. www.download.com i wybieraj do woli.
Możesz się również sugerować opiniami innych użytkowników...

Egon



Wyjątek krytyczny spod adresu "kyniu" spowodował błąd.
Wyjaśnienie błędu poniżej:

| | Potrzebuje pilnie jakis porządny programik do sprawdzenia dysku
| | twardego.

| 2. Dlaczego ma być "piracki"?

| 2. gdyż jest mi potrzebny do użytku domowego

Czyli wszystkie wersje trial, freeware, free edition itp. odpadają,
bo ty potrzebujesz programu do użytku domowego... czyli pirackiego...
ROTFL

Ile razy użyjesz tego programu ? 1, 2 ? 10 ? Starczyłby ci okres
testowy wersji próbnych do zrobienia tego co potrzebujesz.


Nie koniecznie gdyz niektóre programy mają ograniczoną funkcjonalność w
wesjach nie pełnych.
A potrzebuje programu który umożliwił by nie tylko sprawdzić struktóre
dysku ale i jego parametry i monitorował by na birząco jego pracę i
zapisywał jakiś log.



Hi,

| no i chyba sobie odpowiedziales sam :-)
| wymien jak najszybciej ten zasilacz na taki o wiekszej mocy i dobrej
| firmy. 300W to zdecydowanie za malo na taki zestaw.
| A jako impuls do szybszej wymiany przelicz sobie ile bedzie kosztowalo
| kupienie nowego zestawu jak padnie zasilacz i z calosci
| zostanie sprawny RAM i naped CD... /tyle zostalo w jednym zestawie,
| ktory reanimowalem jakis czas temu/
| 300 zl w porownaniu do kosztu komputera to niewiele
| a i nagle programy zaczna stabilnie dzialac

Nie jestem przekonany do tego, ze wine ponosi zasilacz tym bardziej, ze
wczesniej chodzil na nim PIII na plycie ASUS CUBX, do tego trzy dyski
twarde, cd rom, dvd i nagrywarka cd, do tego sb platinuim (z panelem
czolowym tez zasilanym) no i karty rozszerzen, ale teraz sa zintegrowane,
wiec zalozmy, ze to sie bilansuje.
Teraz mam tylko dwa napedy cd i dwa dyski, wiec jeden twardziel i naped cd
mniej.
Okazuje sie, ze od czasu podniesienia napiecia zasilania rdzenia procesora
do 1,7V wszystko zaczelo chodzic jak w zegarku, a co ciekawsze bios pokazuje
napiecie zasilania rdzenia wlasnie 1,7V (gdyby zasilacz nie wyrabial, to
raczej pokazywalby nizsze napiecie - prawda?)


Oczywiscie - przeciez to Twoj sprzet - niech dziala jak najdluzej.
Dowiedz sie jaki prad pobiera PIII, a jaki procesor, ktory teraz masz
przy napieciu Vcore.
Co do wskazan w bios-ie: roznia sie od tego co pokazuje dobrej
klasy woltomierz na stykach zasilacza - przynajmniej na kilku plytach
glownych ktore sam sprawdzalem.

Romek



 Zwalona winda tez.

Przepraszam za lamerskie pytanie ale co to znaczy?


Zepsuty, zawirusowany windows.

Zobacz czy karta nie dzieli

| przerwania z jakims innym urzadzeniem.


Panel sterowania-system-sprzet-menedzer urzadzen i tam sprawdzasz IRQ
twojego urzadzenia. Czy przypadkiem nie maja taki sam numer jak twoja
karta do przechwytu.

jak wyżej

Moze tez byc wina chipsetu karty.

| Jesli to Via to wszystko moze sie zdarzyc.

Czy warto sprawdzić na innym komputerze kartę ?


Warto, ale to nie bedzie miarodajne. Z jedna plyta glowna moze chodzic,
z druga juz nie.

Mnie tez sie nie chce wierzyć żeby w 3 programach wywalało błąd  bez winy
karty. Chyba że system jest tak zaśmiecony że sie totalnie sypie ale musze
powiedzieć że reszta programów chodzi raczej bez zarzutu.

Tak jaszcze pomyslałem - a może to wina dysku twardego tzn niewyrabia.
Chociaż jest to Maxtor 160 GB , 2 letni i nagrywanie z karty TV idzie bez
problemu. Czy to może zatem być dysk twardy?


Nie, dysk nie ma wplywu na zawieszanie programu do zgrywania. Najwyzej
moze gubic klatki przy zgrywaniu.

Jingiel


Stawiam na Fire Wire. NIe chce wspolpracowac z twoja plyta glowna.


Bardzo dziękuję za 100% trafną diagnozę i impuls do ruszenia tego tematu.
Wymieniłem z Via na Adaptec i od razu połączenie z kamera stało się stabilne
we wszystkich programach; pojawiło się nawet to co powinno być od początku -
sterowanie kamera prze program - tak że jesli chodzi o ten problem to jest
ok.

Ale nadal borykam się z drugim tzn. gubienie ramek przy zgrywaniu.
KOmp to celeron 2,8, 512 MB RAM, dysk twardy Maxtor 160 GB - 2 partycje (c z
systemem -60GB i D-100 GB z multimediami), karta Abit.

Przed zgrywaniem zdefragmentowałem dysk c ( partycję z systemem) na który
chcę zgrywac , wyłączyłem antywirusa z rezydentnej ochrony i wszystko co
mogłoby zajmować pamięć no i przechwytywałem w 2 programach: Nero Vision
Express - 163 zgubione klatki w sumie i Pinnacle Studio 9 Trial - 512 klatek
zgubionych.
Przy zgrywaniu w Pinnaclu sprawdzałem obciążenie procesora i było na
poziomie 50-60% więc chyba to nie jego wina.

Zastanawiam się zatem co to może być: RAM, szyna główna na płycie czy dysk ?

Bardzo proszę jeszcze o pomoc w tej jednej kwestii.

Licząc równeż w tej sprawie na skuteczną pomoc pozdrawiam
Dark


Dzięki za dotychczasowe porady ,ale może sam zasugerowałem za bardzo błąd
instalki lub źle opisałem...

PO RESTARCIE ZAWIESZA SIĘ W BIOSIE I NIE ZNAJDUJE DYSKU ANI PROCESORA
STAJE PO PO PROSTU PO DETEKCJI KARTY GRAF..
PO WYŁĄCZENIU KOMPLETNIE ZASILANIA ODCZEKANIA Z 30 SEK. I ZAŁĄCZENIA Z
TRUDEM ŁADUJE WINDOWSA RESETUJE SIĘ W PARĘ RAZY NASTĘPNIE JUŻ NIBY JEST I
WTEDY SIĘ ZAWIESZA I WSZYTSTKO  OD POCZĄTKU-------MAGIA :-))))


Garsc pytan pomocniczych:
1. Czy jest plomba na obudowie (chyba nie skoro wymieniales grafike ale
formalnie pytam :)  )
2. Czy jestes absolutnie pewnien, ze to nie jest wina RAMu? - czyli, czy
tesotwales go jakims programem, czy wziales od kolegi? Ile kosci RAMu masz w
kompie?
3. Czy puszczales scandiska, antywirusa, sfc (najlepiej w trybie awaryjnym)
4. Czy probowales jakichs gier lub programow w trybie DOSowym? Jesli w
trybie DOSowym zwiesisz sprzet to wykluczysz wine wingrozy. (prawie)
5. Czy sprawdzales temperature procesora po takim zwisie?

P.s.Ram i graficzną już wymieniałem!!!


To dobrze, ale wlasciwie nie daje ci to 100% pewnosci, ze problem rozwiazany

Jesli bedziesz miec otwarta obudowe warto rzucic okiem, czy nie masz
przypadkiem kabla UDMA33 (40 zylowego) zamiast UDMA100 (80 zyl), czy kabel
nie jest uszkodzony, w ogole, czy masz 1 kabeldo cdroma i twardego dysku czy
2 kable - to wszystko swiadczy o firmie u ktorej kupiles komputer.
Poza tym sprawdz, czy dziala ci glosniczek - czy jest jakikolwiek sygnal
dzwiekowy przy starcie.

Pozdrawiam
Michal



Czesc
Ten temat kiedys sie przewinal, ale nie moge znalezc tego watku. Moj
prosty
programik (tylko sprawdza istnienie jednego pliku na dysku twardym, w
katalogu Windowsa) musi byc odpalony z CD. Z tego co pamietam sama
obecnosc
pliku msvbvm60.dll w katalogu, gdzie jest umieszczony programik (w tym
przypadku CD) nie wystarczy - musi byc zarejestrowany (zainstalowany).
Natomiast inaczej bylo z plikiem msvbvm50.dll. Czy dobrze pamietam?
<Mirro



systemowym, albo w folderze programu. Co do tego drugiego nie jestem na 100%
pewien, pewnie tak. Najlepiej sprawdź. Poza tym na Windows Millenium i
Windows XP nie potrzeba żadnych plików, bo są już w Windowsie.



Jak wysłać artykuł w Wordzie /albo w innym programie/ by jego treść zniknęła
zaraz po przecytaniu i by jej odbiorca nie mógł ani jej skopiować ani
odzyskać?


Ustaw wysyłanie artykułu na określoną godzinę. Pojaw się pod domem odbiorcy o
tej godzinie, poczekaj, aż odbierze i przeczyta artykuł, a następnie odetnij mu
prąd (upewnij się wcześniej, że nie ma UPSa), wejdź do domu i zniszcz twardy
dysk.
Powinno działać, ale nie sprawdzałem.




| Jak wysłać artykuł w Wordzie /albo w innym programie/ by jego treść zniknęła
| zaraz po przecytaniu i by jej odbiorca nie mógł ani jej skopiować ani
| odzyskać?

Ustaw wysyłanie artykułu na określoną godzinę. Pojaw się pod domem odbiorcy o
tej godzinie, poczekaj, aż odbierze i przeczyta artykuł, a następnie odetnij mu
prąd (upewnij się wcześniej, że nie ma UPSa), wejdź do domu i zniszcz twardy
dysk.
Powinno działać, ale nie sprawdzałem.


A co jesli w czasie czytania wyslal kopie mailem? Albo zapuscil
archiwizacje na jakis zew. nosnik?


Jak radzicie sobie ze sprawdzaniem (w srodowisku 32-bitowym), czy program
nie gubi gdzies pamieci? W DOS-ie wystarczylo porownac pamiec na starcie i
koncu programu i wszystko bylo (prawie) jasne.

 No coz..., ja przyjmuje optymistyczne zalozenie, ze system sam
pozwalnia wszystkie zajete bloki po zakonczeniu programu - tak powinno
byc - w koncu jak poleci wyjatek i program sie wywali to nie moze
zostawac w pamieci...


Tak.. Po zakonczeniu programu to system na pewno da sobie rade. Ale jesli
na wejsciu i wyjsciu procedury pamiec sie nie zgadza to skad mam wiedziec
czy to moja wina (bo nie zwolnilem czegos) czy system akurat przejawil
swoja aktywnosc? Tym bardziej, ze sprawdzanie wielkosci pamieci przypomina
bardziej pomiar wolnego miejsca na twardym dysku...:-)

A tak na serio to wiem, ze sa do tego specjalne narzedzia (np. BoundChecker
czy jakos tak) ale niestety kosztuja $$$.$$. Myslalem wiec o bardziej
domowych sposobach.

Pozdrawiam
Darek


 : Program ten chce zabezpieczyc przed kopiowaniem.

-------------------------
Najpierw oszacuj straty wynikające z tego, że przy sterowaniu
instalacjami
informacyjnymi w szkołach ktoś będzie nielegalnie używał Twojego


programu, potem zastanów się czy jest to warte zachodu. Coć mi się
zdaje, że
powinieneś przeczytać sobie zdanie poniżej :-)
kloczek
-----------------------------------------------------------
*Ludzie nie mają problemów, tylko sobie sami je stwarzają*
-----------------------------------------------------------


------------------------
Czesc.
Mysle, ze strat duzych to by nie bylo, ale tu raczej nie rozchodzi sie o
straty, tylko o sytuacje, w ktorej ktos bral by dla siebie niektore
rozwiazania zawarte w tym systemie (chce tego uniknac). Poza tym mysle, ze
male zabezpieczenie (w sumie z systemikiem beda mieli do czynienia zwykli
ludzie) nie bedzie mnie kosztowalo duzo czasu. Wystarczy jak zmienie "label"
na twardym dysku na "ala_ma_kota" i bede sprawdzal go podczas uruchamiania
programu, a juz uzyskam zabezpieczenie. Nie mnie chcialem zasiegnac opinii
specjalistow w tej materii, ktorzy na pewno moga mi doradzic cos nieco
bardziej skutecznego.

Na razie.
TrIx


On 00.05.24 sebart pressed the following keys:

Moze ktos zna programik ktory potrafi tak "przerobic"
programik dosowy - maly exe, aby zabezpieczyc go
przed dalszym kopiowaniem. Np haslo przy uruchomieniu
ale inne za kazdym razem - w/g zdefiniowanego klucza.
lub cos w rodzaju "mozesz uruchomic tylko na tej maszynie"


                     ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

programik juz jest nie moge go tak poprostu wyslac mailem
do goscia ale chce zeby (tylko on) lub (tylko raz) mogl go uruchomic.


Jeśli potrafisz (ja nie potrafię, ale wiem, że to się da zrobić), to
odczytaj i zapisz w trakcie instalacji programu numer biosu, kontrolera,
twardego dysku, sektor, w którym zaczyna się kod programu, numer sprzętowy
karty sieciowej i jeszcze parę danych charakteryzujących środowisko, w
którym program pracuje. Potem sprawdzaj, czy te dane zapisane zgadzają się
z odczytanymi po uruchomieniu i odmawiaj pracy, jeśli nie.

Można go będzie przenieść gdzie indziej z wersji instalacyjnej, ale
przeniesiona sama binarka nie będzie pracować. Program skończy też pracę po
apgrejdzie sprzętowym, czy defragmentacji, które zmienią czytaną
konfigurację komputera, więc musisz uprzedzić legalnego użytkownika, żeby
dokonał jego reinstalacji po takich zmianach, na przykład w komunikacie o
odmowie współpracy.

To oczywiście dotyczy tylko sytuacji ,,tylko na tej maszynie'' i działa
wyłącznie przy dobrej woli posiadacza wersji instalacyjnej.

Robert



Skuteczne, ale nadmiernie skomplikowane ze strony uzytkownika. Nie dosc, ze
musi miec te karte sieciowa (nadal nie kazdy PC ma), to ma utrudnione zycie
jesli chce upgradowac (lub w ogole wymienic) komputer. A co jesli karta sie
zepsuje? W sumie nie masz prawa nie wyslac mu nowej wersji w takich
wypadkach, a to juz daje uzytkownikowi wybieg jak dostac program na drugi
komputer.


chyba ze umowa licencyjna stanowi inaczej, czyli np.
"program moze byc uzytkowany wylacznie na komputerze, ktory podal
uzytkownik w momencie zakupu tegoz programu" :)

rownie durna licencje ma antywirus "Prot" lub cos takiego.
licencja na jego uzywanie jest ograniczona w czasie. dokladnie ja
czytalem
i z podziwu wyjsc nie moglem. licencje z ograniczeniem czasowym na
uzytkowanie
ma tez program PGP Desktop.

I jeszcze numer dysku twardego. Dodawaj tez dyskietke, na ktorej fizycznie
uszkodzone bedzie kilka sektorow, na kazdym egzemplarzu innych; niech Twoj
program to sprawdza. Najlepiej wszystko na raz zeby juz do cna obrzydzic
zycie uzytkownikom :-(


to ja jeszcze proponuje odczytanie czestotliwosci monitora.
przez protokol DDC i jego nastepcow sie da :)
mozna takze odczytac numer seryjny czytnika CD. mozna tez odczytac
numer seryjny komputera, jesli jest to komputer markowy. mozna odczytac
klucz podpinany do LPT. mozna zapamietac sektor startowy ktory zajmuje
kod programu. tyle zeczy mozna, a piraci i tak swoje wiedza :)



Witam, szukam kogos kto mi objasni dzialanie i obsluge programu szyfrujacego
True Crypt.
Najchetniej na gg 207344
pozdrawiam


Wszystko masz na stronie True Crypt, dokładnie na tej stronie :

http://www.truecrypt.org/user-guide/

w skrócie jest to program do szyfrowania plików, katalogów, dysków
twardych bardzo dobrze się sprawdza do zabezpieczania danych na dyskach
przenośnych (pendrive) Jest portable ;) do działania wystarczy przegrać
np. na pendrive pliki : truecrypt.sys, Configuration.xml, TrueCrypt.exe
Dzięki temu nie trzeba go instalować np. na obcym komputerze tylko
działać z poziomu pendrive. Zapoznaj sie z dokumentacja na stronie tam
masz ładnie opisane wszystko.


Mam pytanie na temat formatowania dyskow twardych.
Wykorzystuje Amige miedzy innymi do naprawy pecetowych
"bad sectorow". Formatowanie wykonuje DOpusem z opcja
format z weryfikacja. Czy taka metoda jest dostatecznie
wystarczajaca? Moze mozna by zastosowac jakis inny
program ewentualnie inny system niz FFS? Nie jest istotne
jaki, gdyz ten system i tak nie bedzie wykorzystywany na
tym dysku a ma posluzyc jedynie do jak najsolidniejszego
sprawdzenia powierzchni talerzy dyskow.
Ami.


Mam pytanie na temat formatowania dyskow twardych.
Wykorzystuje Amige miedzy innymi do naprawy pecetowych
"bad sectorow".


Nobla temu panu!

Formatowanie wykonuje DOpusem z opcja
format z weryfikacja. Czy taka metoda jest dostatecznie
wystarczajaca?


Bad sectora nie poprawisz niczym, bo to uszkodzenie fizyczne.

Moze mozna by zastosowac jakis inny
program ewentualnie inny system niz FFS? Nie jest istotne
jaki, gdyz ten system i tak nie bedzie wykorzystywany na
tym dysku a ma posluzyc jedynie do jak najsolidniejszego
sprawdzenia powierzchni talerzy dyskow.


Sprawdzania talerzy nie robi siężadnym filesystemem tylko na niższym
poziomie - w programie do partycjonowania dysku.

Pozdrawiam, Jacek



Mam pytanie na temat formatowania dyskow twardych.
Wykorzystuje Amige miedzy innymi do naprawy pecetowych
"bad sectorow". Formatowanie wykonuje DOpusem z opcja
format z weryfikacja. Czy taka metoda jest dostatecznie
wystarczajaca? Moze mozna by zastosowac jakis inny
program ewentualnie inny system niz FFS? Nie jest istotne
jaki, gdyz ten system i tak nie bedzie wykorzystywany na
tym dysku a ma posluzyc jedynie do jak najsolidniejszego
sprawdzenia powierzchni talerzy dyskow.


BadFormat, MyFormat (malo znany ostatnia wersja v1.28 16-aug-97),
ten drugi bardzo 'fajniutki' jakis taki - dlatego ciagle go mam.

ps. jak chcesz hardcore test, to sformatuj jednym z w/w programow
z opcja badblock_marking (lub podobna) a nastepnie mozesz dla
pewnosci zrobic 2 identyczne partycje (powiedzmy), nagrac jedna z
nich do pelna plikami (wez jakies mp3 or sth - bo z malymi pliczkami
to sie posrasz) i przekopiowac na druga partycje, a nastepnie

hehehe ta, juz slysze te glosy o 'tych co maja za duzo czasu
i w ogole dzisiaj jak wstawali to sie potkneli o kapcie i upadli
na glowe'... no, ale to dobry test - jak by nie bylo.



Napotkalem dziwny problem. Mam zainstalowany HTML Tidy (wersja 0.7.9.3)
jako dodatek do Firefoxa, dzieki ktoremu sprawdzalem sobie walidacje
stron. Aby sprawdzic caly projekt (ponad 200 plikow) zainstalowalem
takze A Real Validator (wersja 1.12, http://arealvalidator.com/). No i
ten programik pokazal mi bledy na niektorych podstronach, na ktorych
HTML Tidy mowi ze wszystko jest poprawnie. Aby sie upewnic, zrobilem
walidacje tej samej stronki uzywajac walidatora na stronie W3C i tam tez
wyskoczyly mi bledy. Czyzby wiec HTML Tidy byl skopany? Probowalem go
zaktualizowac, ale pokazuje ze jest to najnowsza wersja. Czy ktos potkal
sie juz z takim problemem? Dodam ze serwis jest u mnie lokalnie na
twardym dysku.


Rozszerzenie to jest oparte na HTML Tidy, programie, który owszem, jest
tworzony przez W3C, ale nie ma nic wspólnego z Validatorem W3C. Są to
dwa różne programy i filozofia działania jest inna. Validator W3C
sprawdza zgodność kodu z DTD, Tidy nastomiast parsuje dokument i
natrafiając na błąd próbuje go naprawiać.

Tidy to przydatne narzędzie, ale służy innym celom niż sprawdzanie
zgodności dokumentu z DTD.

bogi



| Napotkalem dziwny problem. Mam zainstalowany HTML Tidy (wersja 0.7.9.3)
| jako dodatek do Firefoxa, dzieki ktoremu sprawdzalem sobie walidacje
| stron. Aby sprawdzic caly projekt (ponad 200 plikow) zainstalowalem
| takze A Real Validator (wersja 1.12, http://arealvalidator.com/). No i
| ten programik pokazal mi bledy na niektorych podstronach, na ktorych
| HTML Tidy mowi ze wszystko jest poprawnie. Aby sie upewnic, zrobilem
| walidacje tej samej stronki uzywajac walidatora na stronie W3C i tam tez
| wyskoczyly mi bledy. Czyzby wiec HTML Tidy byl skopany? Probowalem go
| zaktualizowac, ale pokazuje ze jest to najnowsza wersja. Czy ktos potkal
| sie juz z takim problemem? Dodam ze serwis jest u mnie lokalnie na
| twardym dysku.

Rozszerzenie to jest oparte na HTML Tidy, programie, który owszem, jest
tworzony przez W3C, ale nie ma nic wspólnego z Validatorem W3C. Są to
dwa różne programy i filozofia działania jest inna. Validator W3C
sprawdza zgodność kodu z DTD, Tidy nastomiast parsuje dokument i
natrafiając na błąd próbuje go naprawiać.

Tidy to przydatne narzędzie, ale służy innym celom niż sprawdzanie
zgodności dokumentu z DTD.


Update: wersja 0.8.3 beta rozszerzenia pozwala już na wybranie algorytmu
(Tidy albo SGML parser), za pomocą którego ma być przeprowadzona
walidacja: http://users.skynet.be/mgueury/mozilla/preview_080.html

bogi


Hi!

| Mam 1st word plus. Poszukuje lepszego edytorka tekstow na ST.
| Co Panstwo moga mi polecic ?


Proponuje konkretnie sprecyzowac preferencje: np. czy ma ten edytor miec:
polki slownik, mozliwosc wklejania grafiki, import/export tekstu, makro,
inne. Sam mam kilkadziesiat edytorow tesktu, wiec mozna cos na pewno z tego
wybrac ...

Jak przewidywałem, na grupie pozostali wyłącznie użytkownicy atari 8-
bit :(
A szkoda!


E, czemu, moze po prostu nie maja czasu jak ja ... :-)

Niestety żaden z tych programów nie sprawdza pisowni w języku polskim.


Za to sprawdza ja rewelacyjnie edytorek o nazwie INKAUST. Program jest
calkowicie polskiej produkcji i jest REWELACYJNY (ma mi.in. super
"inteligentny" slownik - ja wole pisac na nim jak na PCujowskim
Ms-Wordzie!!!, masa roznych opcji, import-eksport chyba wszystkich
standardow polkich znakow, rozbudowane operacje na blokach tekstu - takze
pionowych!, import do Calamusa, mozliwosc dowolnego definiowania klawiatury
i wiele, wiele innych ...)
Wersja 2.0 pracuje spokojnie na dyskietkach (uzywalem jej jak mialem STE
bez twardysku) , dla wersji 4.0 wskazany jest twardy dysk, ale  moze i
dziala bez niego ... nie sprawdzalem ...


Die 07.05.01 (08:16) Ireneusz Pełech scripsit:

|  IPJest to jedna z opcji w sterowniku dysku twardego (tzn. zalezy
|  IPjakiego sterownika uzywasz).
|  IP
|         Uzywam  ICDBOOT.SYS

No to poszukaj w nim, czy nie masz zaznaczonej takiej opcji.


Nie, to w ogole zmienia postac rzeczy. Sterownik ICD jest niekompatybilny
z AHDI (tj. czesciowo tylko) i stad sa problemy. Prawdopodobnie bedziesz
musial wymienic sterownik na CBHD albo HDDRIVER.

Jesli dysk masz popartycjonowany w formacie ICD, a nie Atari, to masz
pecha. Aczkolwiek w HDDRIVERze jest program, ktory potrafi zrobic
konwersje tablicy partycji z jednego formatu na drugi (ICD --Atari),
jesli ktos uzywal kiedys ICD, a teraz ma HDDRIVER.

MiNT 1.15.x oraz nowe sterowniki typu minix.xfs albo ext2.xfs moga ci w
ogole z ICD nie dzialac (nie sprawdzalem, ale mam takie wrazenie).


Odpowiedz na list: "MINT na 030"  od Konrad M. Kokoszkiewicz z dnia 08.05.01 <<PL.COMP.SYS.ATARI| .

        Witaj ALL!!!

 |  IPJest to jedna z opcji w sterowniku dysku twardego (tzn.
 | zalezy  IPjakiego sterownika uzywasz).
 |  IP
 |         Uzywam  ICDBOOT.SYS
 |
 |
 | No to poszukaj w nim, czy nie masz zaznaczonej takiej opcji.
 KMK
 KMKNie, to w ogole zmienia postac rzeczy. Sterownik ICD jest
 KMKniekompatybilny z AHDI (tj. czesciowo tylko) i stad sa problemy.
 KMKPrawdopodobnie bedziesz musial wymienic sterownik na CBHD albo
 KMKHDDRIVER.
 KMKJesli dysk masz popartycjonowany w formacie ICD, a nie Atari, to
 KMKmasz pecha. Aczkolwiek w HDDRIVERze jest program, ktory potrafi
 KMKzrobic konwersje tablicy partycji z jednego formatu na drugi (ICD --
 | Atari), jesli ktos uzywal kiedys ICD, a teraz ma HDDRIVER.
 KMK
 KMKMiNT 1.15.x oraz nowe sterowniki typu minix.xfs albo ext2.xfs moga
 KMKci w ogole z ICD nie dzialac (nie sprawdzalem, ale mam takie
 KMKwrazenie).
 KMK--

    Mam dwa dyski jeden to AT-BUS w kompie i nanim chce zalozyc MiNTa a
    drugi to SCSI na zewnatrz z CDROM i temu mam ICDBOTa.

            Pozdrowka.

    Rąsia... Rąsia... no i kwiatek.               Wiesiek. :-?

    Origin: Led 1.60.
   << *  I znowu zawroty glowy !  * |


Witam,

mam problem i nie za bardzo wiem, jak się za ten problem zabrać. Mam Cube,
300+ MB RAM. Zainstalowany na nim jest fabrycznie OS 9, przełączony przeze
mnie w tryb multiuser (który jest głupszy niż ustawa przewiduje, ale to
inna bajka). Ostatnio pojawił się następujący fenomen: co jakiś czas
komputer się wyłącza. Ot, tak. Nie zdarzyło mi się, póki co, żeby wyłączył
się, gdy na nim pracuję. Jeśli, powiedzmy, pracuję chwilę w laboratorium,
to gdy wracam -- komputer jest wyłączony. Wykluczam żarty współpracowników,
bo dziś byłem w laboratorium sam.

Po ponownym włączeniu OS narzeka, że wyłączono komputer w nieprawidłowy
sposób, i sprawdza twardy dysk. Nie, nic nie leży na wyłączniku ani nie
zatyka szczelin wentylacyjnych.

Chociaż zdaję sobie sprawę, że jestem rozpieszczony Unices, które podobnych
numerów raczej nie wyczyniają, i tak dostaję ciężkiej cholery za każdym
razem, gdy muszę parę minut czekać na ponowne włączenie systemu i
uruchomienie programów. Macie pomysł, jaka może być przyczyna?

Serdeczności,
        j.

Dobry dowcip to jednak nie jest to samo, co DNA (chocby dlatego, ze DNA
nie ma puenty). [ WO ]




zdecydował(a) się wystukać:

|| Witajcie, kolejny problem !
|| Na serwerze mam 3 dyski:
|| 2x10Gb (mirror) na SYS
|| 1x10Gb dla userów.
|| Dyski są strasznie pozapychane: zajętość 99%.
|| Czy przez to może system wolniej działać ??
|| Czy są jakieś narzędzia, żeby to sprawdzić ??
|| Używam vrepair ale zdaje się program ten sprawdza tylko czy pliki są
|| w porządku.
||
|| Pozdrawiam

pokasuj gole dupy z twardego i pornusiki:)


ZEN z definicji słuzy do łatwego zarządzania siecią Novell, a nie
inwentaryzacji twardych dysków, kart graficznych i sieciowych itd. ZEN i NAL
daje Ci bardzo bezpieczna sieć, nikt nie wlezie do windy bez znajomości
hasła sieciowego, po odpaleniu NALa jako shela klient ma tylko to co mu
udostepnisz, nie zainstaluje Ci, żadnych gierek, nielegalnego softu itd. Ma
jeszcz fajny bajer typu klient usunął sobie jakiegoś DLLa z dysku, odwołuje
się potem do niego jakiś program i (jeżeli ten program był specjalnie
zainstalowany) nastepuje automatyczna ponowna instalacja całego pakietu. A
Ty leżysz sobie z kapciami na stole pijesz kawę i masz czas na doszkalanie
się (czego wszystkim życzę).

Roger

| Jest coś takiego co sie nazywa ZEN Starter Kit
jest np. na http://www.csfm.com.pl/MIS/index.html (- bardzo dobrze
ciognie)

| różni się tym, że nie ma (teraz będę strzlał) chyba możliwości
| inwentaryzacji zasobów komputerów w sieci, ma starczego NALa (nowego
można
| zassać) i nie ma możliwości centalnego sprawdzania kompów i programów z
| rokiem 2000.
Bardzo fajnie - czyli ze instalujesz zena i mozesz sobie przecwiczyc
"instalowanie produktow novell"
Bo poza instalko mozesz sie tylko popatrzyc jak jest fajny taki
programik.

Skoro nie ma mozliwosci inwentaryzacji zasobow to po jakiego wala to
potrzebne?
BTw. Nowy NAL nie jest chyba jakims szczytem techniki - co sie tam moglo
zmienic?

Pozdrawiam

MAK



Może być wiele rozwiązań zapisu np uruchamiany tylko wtedy gdy coś się
dzieje - wg mnie optymalny na dziś - gdy ujęcia mogą być np poklatkowe - to
zapis na twardym dysku. Mogę przesłać program demonstracyjny do zapisu i
podglądy  obrazów z kilku kamer przy transmisji przez linię telefoniczną
/jest tam możliwość podłączenia bezpośrednio do komputera/. Sporo informacji
jest na ten temat w reklamie firmy w nr10-12 Ochrony Mienia.
Rozbudowana wersja umożliwia mi sprawdzanie co się dzieje w obiekcie
/redakcja/ podczas jazdy samochodem /telefon komórkowy NOKIA, specjalny
kabel do połączenia z komputerem -laptopem i w dowolnym miejscu gdzie jest
zasięg PLUSA mogę oglądać obraz z kamer - nie tylko w redakcji ale także np
w przejściu podziemnym pod Dworcem Centralnym - także na stacji benzynowej w
Izraelu /ten koszt połączeń/ widać numery podjeżdżających samochodów!
Sporo o metodach przesyłania obrazów pisałem w letnich numerach Gazety
Wyborczej.
SJS


   To nie ma żadnego znaczenia! Wielokrotnie sprawdzałem. Ta opcja to
jakaś pozostałość z zamierzchłych czasów.
W końcu czy programy kopiujesz
z opcją /b ?


Jest ronica miedzy
copy zbior.bin innyzb.bin
a
copy zbior.bin com1

W tym drugim przypadku kopiowanie na COMn lub CON skonczy sie
wczesniej, gdy w zbiorze binarnym znajdzie sie znak <EOF

Pozdrawiam

--------
Jaroslaw Cichorski Jr.

WWW http://www.amart.com.pl
UWAGA Adres email niewazny!
Prosze usunac JUNK MAIL PROTECTION. zeby otrzymac prawidlowy adres.
Kto to jest General Failure i dlaczego czyta z mojego dysku twardego ?



Witam,
Wiele sie ostatnio slyszy na temat "najsc" policji na prywatne osoby i
firmy w
celu kontroli legalnosci oprogramowania.


tak przygladam sie dyskusji i zastanawiam sie nad jeszcze jednym aspektem .
przypuscmy ze policja wkracza do firmy/mieszkania, czy sprawdza na miejscu
kazdy program ? czy po prostu zabiera komputer..

* jesli sprawdza na miejscu to posiadacz komputera musi udowodnic ze dany
program aplikacje ma legalna czy to policjant ma udowodnic ze nie jest to
produkt legalny?
* jesli chce zabrac ze soba to czy zabiera jednostke centralna (co
paralizuje firme) czy zabiera np dysk twardy?
* czy jesli zabiera dysk twardy lub caly komputer czy dostajemy pokwitowanie
z zawartosci HDD...?

w zasadzie ciekawi mnie ten ostatni przypadek bo wyobrazmy sobie ze
policjant zabiera ze soba sprzet.. nic nie znajduje (firma ma wszystko ok) i
zeby byc krytym dogrywa troszke nielegalnego oprogramowania .. jak to jest w
praktyce bo jak dla mnie jest tu pole do dosc powaznych naduzyc..

pozdrawiam


Atryda wyskrobał(a):

tak przygladam sie dyskusji i zastanawiam sie nad jeszcze jednym aspektem
. przypuscmy ze policja wkracza do firmy/mieszkania, czy sprawdza na
miejscu kazdy program ? czy po prostu zabiera komputer..


Mogą zabrać komputer za pokwitowaniem.

* jesli sprawdza na miejscu to posiadacz komputera musi udowodnic ze dany
program aplikacje ma legalna czy to policjant ma udowodnic ze nie jest to
produkt legalny?


Ty musisz udowodnić, że program jest legalny.

* jesli chce zabrac ze soba to czy zabiera jednostke centralna (co
paralizuje firme) czy zabiera np dysk twardy?


Myślę, że nie będzie się bawić w rozkręcanie komputera (bo wtedy można coś
uszkodzić). Tak więc zabiera całą jednostkę centralną. Nie wiem jak Policja,
ale ja bym nie brał klawiatury i monitora...

* czy jesli zabiera dysk twardy lub caly komputer czy dostajemy
pokwitowanie z zawartosci HDD...?


Niby jak? Policjant ma spisać z monitora na kartkę papieru całą strukturę
dysku? Wszystkie foldery, pliki, datę modyfikacji, rozmiar? Oszalałeś?

w zasadzie ciekawi mnie ten ostatni przypadek bo wyobrazmy sobie ze
policjant zabiera ze soba sprzet.. nic nie znajduje (firma ma wszystko
ok) i zeby byc krytym dogrywa troszke nielegalnego oprogramowania .. jak
to jest w praktyce bo jak dla mnie jest tu pole do dosc powaznych
naduzyc..


Zbyt bujna wyobraźnia. Reguła jest taka, że jak nic nie znajdą w domu, to
komputera Ci nie biorą.



| chodzi mi tylko ze bylem swiadkiem kontroli i o to im chodzilo wlasnie
| bo chcieli dowodu zakupu (swoja droga darmowego programu)
| No i jak sie kontrola skonczyla?
kontrola sie skonczyla dobrze czyli wszystko bylo legalne
ale sprawdzili kazdy najmniejszy nosnik


Każdy nośnik, czyli sprawdzali wszystkie CD-ROMy i dyskietki?
Czy tylko dyski twarde?

Czy jesli skutecznie zaszyfruje sobe dysk twardy tak
aby po wylaczeniu kompa zawsze b yl zaszyfrowany i zadal hasla na starcie
to gdy wpadnie kontrola i nie uda im sie zlamac tego zabezpiecznia
a ja powiem ze nie pamietam hasla i od kilku dni wlasnie z tym walcze
i ze na kompie mam same legalne programy to czy cos mi grozi za
"niepamietanie hasla" do odszyfrowania systemu?
Dziekuje za wszelkei uwagi i podpowiedzi
Grzegorz S.


zabranie dysku do sprawdzenia.

P.


| Czy jesli skutecznie zaszyfruje sobe dysk twardy tak
| aby po wylaczeniu kompa zawsze b yl zaszyfrowany i zadal hasla na
starcie
| to gdy wpadnie kontrola i nie uda im sie zlamac tego zabezpiecznia
| a ja powiem ze nie pamietam hasla i od kilku dni wlasnie z tym walcze
| i ze na kompie mam same legalne programy to czy cos mi grozi za
| "niepamietanie hasla" do odszyfrowania systemu?
| Dziekuje za wszelkei uwagi i podpowiedzi
| Grzegorz S.

zabranie dysku do sprawdzenia.

P.


Tylko dysku w tym przypadku czy jak sie czyta w praktyce calego kompa
Grzegorz S.



| Czy jesli skutecznie zaszyfruje sobe dysk twardy tak
| aby po wylaczeniu kompa zawsze b yl zaszyfrowany i zadal hasla na starcie
| to gdy wpadnie kontrola i nie uda im sie zlamac tego zabezpiecznia
| a ja powiem ze nie pamietam hasla i od kilku dni wlasnie z tym walcze
| i ze na kompie mam same legalne programy to czy cos mi grozi za
| "niepamietanie hasla" do odszyfrowania systemu?
| Dziekuje za wszelkei uwagi i podpowiedzi
| Grzegorz S.

zabranie dysku do sprawdzenia.


Za "niepamietanie" nic nie grozi - jednakże jeżeli "kontrol" byłaby
czujna,a pacjent oswiadczy, że ma same legalne programy, tylko nie może
ich uruchomić, to kontrol powie: nic nie szkodzi, wystarczy, jak nam Pan
pokaże fakturkę albo co, że Pan ma, co Pan użytkuje, jak sam Pan mówi.

Na podobnej zasadzie możnaby np. wrzucić w zakup środków trwałych 200
meroli i je amortyzować, a kontroli odpowiedzieć na pytanie, gdzie są: -
no, nie wiem, gdzieś są.

Pzdr: Catbert


Witam!
Załózmy taką sytuację:

Poszedłem do jakiegoś Gigamarketu muzycznego i kupiłem płytę mojego
ulubionego piosenkarza. Ponieważ korzystanie z płyty CD jest dla mnie
niewygodne (mam odtwarzacz CD w innym pokoju niż komputer), postanowiłem
przegrać sobie tę płytę na komputer do formatu MP3 (oczywiście, nie
zamierzam tego rozprowadzać, wszystko na własny użytek). Program do
robienia MP3 jest freeware.

Któregoś dnia poślizgnąłem się tak nieszczęśliwie, że płyta CD wraz z
pudełkiem i książeczką wpadła mi do wanny z gorącą wodą. Niestety,
uległa ona trwałemu uszkodzeniu, więc postanowiłem wyrzucić płytę do
śmietnika, w końcu po co mi ona, jak i tak słucham MP3 z komputera?

Pewnego dnia przychodzi do mnie Policja i sprawdza mój dysk twardy
sugerując, że te pliki MP3, które mam na dysku, są nielegalne.
Tymczasem, ja przecież zapłaciłem byłem za tę nieszczęsną płytę, a to co
oni widzą to własnie "kopia na własny użytek" (tak na marginesie widać,
że dobrze postąpiłem robiąc tę kopię!). Dodatkowo funkcjonariusze
uważają, że programy, które mam na dysku, również są nielegalne (a np.
pudełko od programu (...) wpadło mi razem z tą płytą do tej samej
wanny). Czy muszę udowodnić swoją niewinność?
- Szwejk



Hej! Potrzebuje wszystkich informacji na temat Drive Space 3. Jest to
program na plytce Win98. Sluzy do kompresacji dysku.
Pytania:
- o ile zwiekszy mi pojemnosc dysku twardego?
- jakie sa warunki do skompresowania dysku?
- czy po skompresowaniu dysku wszystko bedzie normalnie dzialac (czyli
poprawnie)?
- czy na takim dysku mozna trzymac skompresowane pliki?

nie skompresowanego)?
- czy to zwoni prace kompa?
- czy bede mogl przenosic moje pliki do kumpla, ktory nie ma
skompresowanego
dysku. I na odwrut?
A najlepiej prosilbym o info gdzie to i inne zeczy o tym programie mozna
znalesc po polsku.

Viper


Myślę, że najlepiej po polsku, bo Twoja ortografia zdradza fakt znajomości
tego języka. Szkoda, że Twój program do e'maila nie sprawdza ortografii.


| Subject: Virus wykryty wczoraj w Nowym Yorku

| | UWAGA: NOWY WIRUS BARDZO NIEBEZPIECZNY

| | Dopiero co zostal odkryty nowy wirus  zaklasyfikowany przez
Microsoft
i
| | Mcafee jako destrukcja  wszechczasow. Ten wirus zostal odkryty
wczoraj
| | wieczorem i jeszcze nie istnieje jakis antywirus, ktory moglby go
| | zatrzymac.Po prostu, calkowicie niszczy dysk twardy. Funkcjonuje w
nast.
| | sposob:
| | 1- Wysyla sie samodzielnie do  wszystkich jako "WIRTUALNA KARTKA DLA
| | CIEBIE"( virtual postcard ).
| | 2 - Blokuje komputer
| | 3- W momencie kiedy przycisniete zostana klawisze  CTRL+ALT+DEL,
| | calkowicie
| | niszczy na zawsze dysk twardy.

| | Z LASKI SWOJEJ, WYSLIJ TEN MAIL DO MOZLIWIE JAK  NAJWIEKSZEJ LICZBY
| | OSOB. W
| | PARE GODZIN  WCZORAJ WIECZOREM SPOWODOWAL PANIKE W NOWYM YORKU,
wedlug
| | CNN.

ROBISZ NIE POTRZEBNE ZANIESZANIE  NA ŁĄCZACH SPRAWDZAŁEM NA WITRYNIE
PRODUCENTÓW PROGRAMÓW ANTYWIRUSOWYCH NIC TAKIEGO NIEMA




Małą informacja za magazynem PC World Komputer:

Diskeeper Lite 7
http://www.pcworld.pl/ftp/pc/programy/0744.html
Bezpłatna wersja znakomitego programu służącego do defragmentowania
dysków twardych, pozbawiona jedynie kilku funkcji, mało przydatnych z
punktu widzenia domowego użytkownika. Posiada bardzo wydajny "silnik",
znacznie przyspieszający działanie programu. Wykonuje defragmentację
dysku w ciągu kilku, kilkunastu minut.


A czy Marku pod XP się sprawdza?


|   Wielowątkowy program - dwa wątki wymagaja dużo mocy procesora - jeden
| wątek przetwarza dane z dysku i ładuje je do listy, drugi pobiera
| przetworzone dane z listy i składuje je na dysku. Synchronizacja dostępu
| do listy zrealizowana za pomocą sekcji krytycznej. Na dwóch rdzeniach
| program pracuje ok. 2,5 raza wolniej niż na jednym rdzeniu - gdzie
| należy szukać rozwiązania problemu?

Wnioskuje że sam test pewnie był przeprowadzony na dwuch róznych
platformach. Z opisu wynika że jednocześnie odczytujesz i zapisujesz
dane a to chyba nie jest dobre dla dysku twardego. Z moich obserwacji
wynika ze dyski z którymi miałem styczność lepiej sprawdzają się jeśli
kolejkuję operacje zapisu czy też odczytu.


Dysk twardy nie jest właściwie wstanie jednocześnie zapisywać i odczytywać
danych. Dlatego nowe dyski z NCQ, kolejkują (i ustalają kolejność) operacje
I/O w zależności gdzie dane leżą, gdzie jest głowica, itd.

Co więcej odczyt (lub zapis) z różnych miejsc tego samego dysku również
skutkuje znaczny opóźnieniem.

Wystarczy w Windows próbować przegrać najpierw jeden katalog (przynajmniej
kilkaset MB)  np. z dysku C: na inny dysk  i za chwile (równolegle) spróbować
kopiować inny katalog też z dysku C: ((przynajmniej kilkaset MB) na inny dysk.
Odrazu widać że równoległe kopiowanie (kasowanie, przenoszenie) na tym samym
dysku mocno spowalnia cały proces.

Cezary Huszno.


Auslogics Disk Defrag 1.2.7
Auslogics Disk Defrag to bardzo małe, darmowe narzędzie przeznaczone
do defragmentowania dysków twardych. Aplikacja sprawdza rozmieszczenie
plików i rozmiar wolnego miejsca na dysku twardym, a następnie przystępuje
do optymalizacji. To co wyróżnia Auslogics Disk Defrag spośród innych
tego typu aplikacji to przede wszystkim szybkością działania
oraz szczegółowymi raportami wyświetlanymi po defragmentacji dysku twardego.
Obsługa programu mimo angielskiej wersji językowej jest bardzo prosta.
Na początku należy wskazać partycje, która ma zostać zoptymalizowana,
a następnie kliknąć przycisk Next. Po tej czynności Auslogics Disk Defrag
rozpoczyna automatycznie defragmentację dysku i w momencie jej zakończenia
wyświetla raport wprowadzonych zmian.

Producent: Auslogics Pty Ltd.
Licencja: bezpłatna (freeware)
Data: 2007.08.26
System: Windows 2000/XP/2003/Vista

http://www.auslogics.com/disk-defrag/index.php

DL:
http://www.auslogics.com/disk-defrag/download/diskdefrag_install.exe

Screenshots:
http://www.auslogics.com/disk-defrag/screenshot.php

Zmiany:
http://www.auslogics.com/disk-defrag/history.php


| Potrzebuje jakis soft, ktory porzadnie obciazylby dysk
| twardy (wlasciwie macierz dyskowa).
Do czego Ci to, że się tak zapytam ? Bo nie widzę sensu.
Może wystarczy Ci "Drive Fitness Test 3.51" ?
http://www-1.ibm.com/support/docview.wss?rs=0&q1=Drive+Fit
ness+Test&uid=psg1MIGR-4HXKVX&loc=en_US&cs=utf-8&cc=us&lan
g=en Narzędzie umożliwiające przeprowadzenie dokładnych
testów podzespołów mechanicznych i elekrotnicznych dysku
twardego.


Jest problem z macierza dyskowa pracujaca na kontrolerze
Adapteca 2200S (macierz 1+0 z 10 dyskow - dwa zapasowe).
Dodatkowo dosc spora baza danych i niestety podczas pracy co
zdarzylo sie kilka razy, ze soft od kontrolera raportowal
problemy z dyskami - tyle wiem od uzytkownika. Potrzebuje
wiec duzego obciazenia, zeby ustalic co naprawde sie dzieje
Niestety wymieniony przez Ciebie program sprawdzalem juz
(wlasciwie od niego zaczalem), nie obsluguje takiego
kontrolera wiec nie widzi dyskow.
Pozdrawiam
Simon

Witajcie
Chodzępo różnych stronach i nic!!!!
A potrzebuję program który jest w stanie naprawić firmware dysku twardego
lub wymienić go ,a dysk to jest seagate baracuda 40 st340016a , gdyż kszaczy
,czyli na rużnyck kompach testowany i w biosach jest widziany
nie jako st340016a  lecz   ą3500016 ęć co powoduje że w xp jest widziany
jako 8 giga a w dosie i biosie normalnie 40 giga  i jest jedna partycja 40
giga
szukam  takowych programów i nic . Partition magic i inne tego typu jedynie
sprawdzają stan powieszchni , a jest nawet bez bad sektorów . Programy na
str seagate też nic nie dają poza formatką i loformat .
pozdrawiam

Witam

Mam taki maly problem ale uciazliwy, mianowicie:
Posiadam komputer klasy PC
1. Procesor - Athlon 64 3200 / 939 BOX
2. Płyta główna ATX - Gigabyte GA-K8NF-9 Ultra ver 2.0
3. Karta graficzna - Gigabyte Geforce 7600GS 256MB
4. Pamięć - Patriot DDRAM 1024MB 400MHz
5. Dysk twardy - Maxtor 80GB A/133, 7200, 8MB
6. Stacja dyskietek - 1,44 MB
7. Nagrywarka DVD NEC 4550A
8. Obudowa ATX z zasilaczem Modecom MC-400W
9. Windows XP z SP2 (pirat niestety)

Problem jest taki: Po dluzszym dzialaniu komputera, np. gdy zostawie go
wlaczonego na noc by cos sciagal z netu na okolo 12h, rano nie chce sie
wylaczyc.


Do testowania pamięci najlepszy jest moim zdaniem Gold Memory.

Kiedyś z takim problemem zetknął się też znajomy. Okazało się że winnym był
program antywirusowy. Przynajmniej jeśli chodzi o baaardzo długie
wyłączanie. Kumpel ściągał przez noc spory kawał pliku spakowanego serialu,
powiedzmy  1,5 giga. Pozostawało jeszcze na dwie kolejne noce. Jako, że
operacja nie została w tym momencie zakończona, program antywirusowy ruszał
do sprawdzenia tej części pliku dopiero w momencie wychodzenia z systemu. I
robił to w tle. A kontrola tak wielkiego pliku mogła trwać naprawdę długo.


W sumie to możliwe, a ja na to nie wpadłem. Potestuję w tym kierunku i
zobaczę co się dzieje. Tylko by mi został problem z włączeniem komputera :(
Pozdrawiam

| Witam

| Mam taki maly problem ale uciazliwy, mianowicie:
| Posiadam komputer klasy PC
| 1. Procesor - Athlon 64 3200 / 939 BOX
| 2. Płyta główna ATX - Gigabyte GA-K8NF-9 Ultra ver 2.0
| 3. Karta graficzna - Gigabyte Geforce 7600GS 256MB
| 4. Pamięć - Patriot DDRAM 1024MB 400MHz
| 5. Dysk twardy - Maxtor 80GB A/133, 7200, 8MB
| 6. Stacja dyskietek - 1,44 MB
| 7. Nagrywarka DVD NEC 4550A
| 8. Obudowa ATX z zasilaczem Modecom MC-400W
| 9. Windows XP z SP2 (pirat niestety)

| Problem jest taki: Po dluzszym dzialaniu komputera, np. gdy zostawie go
| wlaczonego na noc by cos sciagal z netu na okolo 12h, rano nie chce sie
| wylaczyc.

Do testowania pamięci najlepszy jest moim zdaniem Gold Memory.

Kiedyś z takim problemem zetknął się też znajomy. Okazało się że winnym był
program antywirusowy. Przynajmniej jeśli chodzi o baaardzo długie wyłączanie.
Kumpel ściągał przez noc spory kawał pliku spakowanego serialu, powiedzmy  1,5
giga. Pozostawało jeszcze na dwie kolejne noce. Jako, że operacja nie została
w tym momencie zakończona, program antywirusowy ruszał do sprawdzenia tej
części pliku dopiero w momencie wychodzenia z systemu. I robił to w tle. A
kontrola tak wielkiego pliku mogła trwać naprawdę długo.

--
Pozdrawiam serdecznie,
         Kerom




A jesli zdecydowalbym sie na kablowke to gdzie nalezy sie udac aby
uruchomic cala machine zakladania netu?
I drugie pytanie odnosnie Neostrady: jaki transfer mozna osiagnac w
praktyce, no i oczywiscie za ile (slyszalem ze jest kilka
mozliwosci)? Jakie sa ogolne wrazenia z uzytkowania Neostrady?
Dziekuje serdecznie za odpowiedzi i zycze milego dnia.


Juz Caj_bis odpisal gdzie sie udac w sprawie internetu z kablowki, wiec zostaje
mi opisanie neostrady.
W praktyce transfer osiagamy identyczny z wyznaczonym przez parametry lacza
jakie wykupimy. Ja kupujac w sierpniu zalozylem sobie opcje 320 kb/s (juz
niedostepna, zastapiona przez 512) i wiem juz, ze bylo to zbedne. Spokojnie, ale
pod warunkiem ze nie robisz na dysku twardym kopii calego internetu i to na
czas, wystarczajaca do ogladania ston, e-maili, usenetu jest opcja 128 za chyba
59 zl/miesiac. Nalezy zdawac sobie sprawe, ze w opcji tej, jak i 512 jest
nalozony limit na miesieczny download (chyba 5 GB), ale byc moze nie sprawdzales
nigdy, ale czytanie stron, e-maili i usenetu + sciaganie poprawek do roznych
programow od czasu do czasu nie wymaga wiecej niz 1GB/miesiac. Zdecydowana
zaleta neostrady jest moim zdaniem niezawodnosc -to tez bylo glownym powodem
mojego wyboru i sie nie zawiodlem. Od zalozenia w sierpniu dziala non-stop bez
zadnego zarzutu.

Moge w pelni szczerze polecic neostrade jako niezawodny dostep do internetu.


Zastanawiam sie czy można zmienić programowo (BCB)
żeby dioda na klawiaturze ze Scroll Locka świeciła wtedy
kiedy dioda z twardego dysku !?!?!


IMHO  jest to mozliwe.
mozna sprobowac przechwycic przerwanie 13H.. i sprawdzac kiedy jest
odwolanie do dysku...
bodajze funkcje 09H (nie pamietam)... i wtedy wywolac "rozblysniecie"
diody....

trzeba poeksperymentowac... ale bardzo trudno przechwycic przerwanie w
windowsie :)
trzeba wejsc do ringu zerowego... a to juz duuuuzo kodu... i nie w BCB ..
tylko w asmie...

konczac.... programowo sie nie da...
no chyba ze napiszesz sobie program w assemblerze :)

pozdro

..::WojT::..



Witam
Mam pewien problem.
Otóż mój program powinien ze strony www pobrać pewną informację. Serwer nie

funkcję, która za pomocą URLDownloadToFile, ściąga plik na dysk twardy i
następnie wyszukuje poszukiwany fragment tekstu. Jednak ta metoda jest
bardzo wolna. Dlatego zastanawiam się, czy istnieje jakiś sposób, żeby
przeczytać zawartość konkretnej strony bez ściągania jej na dysk twardy?


Panie Asharonie, pisze Pan treoche malo konkretnie. Chce Pan zeby bylo
szybciej. Tu moga byc rozliczne "wąskie gardła".

1. Dokument HTML po stronie serwera jest wysylany w tempie żółwia:
- za wolny dysk,
- nie cacheowane, chociaz mozna
- zawartosc generowana dynamicznie w nieoptymalny sposob
- ogromna ilosc danych do wyslania
- uszkadzanie pakietow

2. Łącze:
- za mała przepustowosc jak na takie transfery przy takiej
czestotliwosci sprawdzania
- duża liczba uszkodzonych pakietow, co wymusza powtarzanie - to wchodzi
w gre jesli zastosowany jest protokol TCP, albo inny (np. na bazie UDP)
z kontrola poprawnosci w warstwie tego wyzszego protokolu

3. Maszyna kliencka (zakladam, ze Pan najpierw sciaga, a potem przetwarza):
- zbyt obciazona
- uszkadzanie pakietow

4. Panskie przetwarzanie:
- nie optymalne
- ???

Prosze rozjasnic te watpliwosci, wtedy cos sie poradzi.

Pozdrawiam,

Piotr Hosowicz



[...]
Przyszla kolej na WIN95.
Nie zastanawiajac sie przepisalem w/w assembler do kodu w
Delphi (ubierajac go oczywiscie w ASM; END) i co ?
programik zawieszal sie na petli (j:) odczytujac z portu
1F7h wartosc FFh zamiast 58h jak to robil w DOS'ie.
Dlaczego ?


O ile sie orientuje to WINDOWS nie pozwalaja na bezposredni dostep do portow
uzywanych przez sterowniki urzadzen (w tym przypadku kontroler HDD) nawet z
poziomu assemblera. Mozliwy jest odczyt z pewnych portow (nie
dezorganizujacy pracy systemu) - np odczyt statusu lini w porcuie
szeregowym. ale wszelakie proby zapisu przechwytywane sa przez system. Dla
programow DOS0wych uruchamianych w okienku, jesli jest to mozliwe system
"symuluje" zapisy i odczyty do pewnych portow - przykladem jest transmisja
przez port szeregowy oczywiscie pod warunkiem, ze danego urzadzenia nie
uzywa jakas aplikacja WINDOWS. Jesli chcesz bezposrednio odwolywac sie do

aplikacja taka uruchamiana jest w specjalny sposob (z prawem dostepu do
portow) i musi wykonac specyficzny ciag instrukcji aby "dostac sie" do
portu. Czytalem kiedys na ten temat w madrej ksiazce o assemblerze, ale nie
sprawdzalem tego praktycznie.

Autoexec.bat lub config.sys odzczytujacy numer dysku twardego, ktory pozniej
przekazuje Twojej aplikacji...
Pozdrawiam
        Tomasz Łaski

Mam pewien pomysł. Sam go nie będę realizował, bo ryzyko jest za duże,
ale ciekawi mnie czy ktoś już próbował.

<POMYSŁ
Zamiast rozwiązania wysłać konia trojańskiego, który wybada twardy
dysk komputera, na którym jest sprawdzany w poszukiwaniu prawidłowych
odpowiedzi. Po prostu *.IN i *.OUT.

W ITP było jeszcze łatwiej, bo taki koń trojański mógł wysłać je na
mejla uczestnikowi konkursu. Zresztą w ITP wystarczyłoby znalezienie
samych testów.

Czy macie na twardym dysku zabroniony dostęp do niektórych plików?
Ale jeśli tak, to znaczy że chyba macie tam Windowsa NT. A w winNT
mogą nie działać niektóre programy pascalowskie!!! (szczególnie te
które używają jakichś dziwnych bibliotek, albo dziwnych operacji na
portach, pamięci, przerwaniach itd...)
</POMYSŁ

KAJ
(programowanie,pascal,
  algorytmy, grafika)
==www.kaj.prv.pl <==



Czy macie na twardym dysku zabroniony dostęp do niektórych plików?
Ale jeśli tak, to znaczy że chyba macie tam Windowsa NT. A w winNT
mogą nie działać niektóre programy pascalowskie!!! (szczególnie te
które używają jakichś dziwnych bibliotek, albo dziwnych operacji na
portach, pamięci, przerwaniach itd...)


Niekoniecznie NT. Rownie dobrze moze to byc leciwy DOS z rezydentem
w pamieci kontrolujacym skoki w bok sprawdzanych programow.

p.


--------<original message info--------

Subject... [OI] do Wielkiego Brata
---<look at: http://www.igo.prv.pl---

Mam pewien pomysł. Sam go nie będę realizował, bo ryzyko jest za duże,
ale ciekawi mnie czy ktoś już próbował.

<POMYSŁ
Zamiast rozwiązania wysłać konia trojańskiego, który wybada twardy
dysk komputera, na którym jest sprawdzany w poszukiwaniu prawidłowych
odpowiedzi. Po prostu *.IN i *.OUT.

W ITP było jeszcze łatwiej, bo taki koń trojański mógł wysłać je na
mejla uczestnikowi konkursu. Zresztą w ITP wystarczyłoby znalezienie
samych testów.

Czy macie na twardym dysku zabroniony dostęp do niektórych plików?
Ale jeśli tak, to znaczy że chyba macie tam Windowsa NT. A w winNT
mogą nie działać niektóre programy pascalowskie!!! (szczególnie te
które używają jakichś dziwnych bibliotek, albo dziwnych operacji na
portach, pamięci, przerwaniach itd...)
</POMYSŁ


Oni maja linuxa :) Nie sadze, ze uruchamiaja nasze progsy z roota :)


Nie zmieniasz dat pliku na oryginalne, nie sprawdzasz czy masz prawa
do
zapisu / usuwania ani nie sprawdzasz czy jest miejsce na dysku. Jakbys
byl calkiem sprytny, to bys dodal jakis glupawy resource i do niego
zapisywal - takiego samego CRC pewnie nie wykombinujesz, ale wielkosc
by
sie nie zmieniala.


Takie same daty nie są mi potrzebne, ani wielkość pliku mnie nie
interesuje. Wiem, że obsługa błędów jest potrzebna w każdym programie,

resztą w VB jestem początkujący, mam tylko jedną książkę do niego i mało
czasu na naukę tego języka. A przecież jest jeszcze VC++, Linux i
szkoła...

| www.gnhack.prv.pl

Eeee... Myslalem, ze cos o nethacku a tu nic =(


Wiem, że dla zaawansowanych haxorów, to tam niewiele jest. Nethack znam
tylko powierzchownie, więc nie ma na stronie moich tekstów o tym, tylko
FAQi. Pozatym, co mozna zhackować przez dialup TPSA, siedząc na
wingrozie(mam 2GB twardego i linuch mie się nie zmieści). Swoją stronę
kieruję do początkujących. W tekstach piszę o tym, do czego sam
doszedłem lub gdzieś zobaczyłem, a nie jest zbyt znane.

Pozdrawiam,
Grzegorz Niemirowski



  Pytanie dotyczy trochę relacji sprzęt - system. Załóżmy, że mam
sprawdzić dysk czy się do czegoś nadaje. No to zapuszczam mkfs.ext3 z
opcją -cc żeby dokładnie obczaił badblocki. Wiem, że program mkfs za
pośrednictwem programu badblocks znajduje badblocki i zaznacza je w
jakis sposób że nie są później wykorzystywane. Oczywiście po
zakończeniu formatowania w podsumowaniu nie ma wypisanej ilości


a z opcją -v czy -V też nie wypisuje
badblocków. Czy po przeprowadzeniu formatowania mogę jakoś dobrać się
do tych danych na dysku gdzie jest zapisane rozłożenie badblocków i
zobaczeć czy ich jest bardzo dużo albo tylko dużo ??


możesz jeszcze raz odpalić badblocks (sprawdzając danych na dysku nie psuje
można sprawdzać sobie do woli)

  Czy może inny program ??


dużo lepszym sposobem na sprawdzenie stanu w jakim znajduje się dysk twardy
jest smartclt zazwyczaj pokazuje, że dysk się psuje zanim jeszcze pojawią
się badbloki (dzieje się tak dlatego, że dyski już od wielu lat posiadają
dodatkowe sektory zapasowe do których reallokują uszkodzone - robią to
sprzętowo w sposób przezroczysty dla systemu a błędy wychodzą dopiero jak
się zapas skończy) poza tym smartctl pokazuje jeszcze wiele innych
ciekawych rzeczy (zależne od tego co akurat dysk obsługuje)



Rowniez lm_sensors - nie dziala modprobe.
Jak sprawdzic czy moj kernel t obsluguje - czy musze przekompilowac z ACPI?


odpalic mbmon :P
# mbmon

Temp.= 35.5, 34.2, 22.5; Rot.= 2922, 2250,    0
Vcore = 1.76, 1.78; Volt. = 3.37, 5.13, 12.13,   0.00,  0.00

wytlumaczyc co ktore znaczy ? :

Aha, nie trzeba zmieniac jajka, program sam znajduje chipset i poprawnie
podaje wartosci :) (porownywane z lm_sensors jak mi sie chcialo bawic) :)
Do tego jeszcze sprawdzam sobie temp. dyskow twardych ale to jakby osobny
temat i program :)



# mbmon
Temp.= 35.5, 34.2, 22.5; Rot.= 2922, 2250,    0
Vcore = 1.76, 1.78; Volt. = 3.37, 5.13, 12.13,   0.00,  0.00


Hmm musze odpalac jako root (inaczej blad - cos mu sie z SUID nie podoba)

Aha, nie trzeba zmieniac jajka, program sam znajduje chipset i poprawnie
podaje wartosci :) (porownywane z lm_sensors jak mi sie chcialo bawic) :)
Do tego jeszcze sprawdzam sobie temp. dyskow twardych ale to jakby osobny
temat i program :)


smartctrl -a /dev/hda | grep Cels  

;)

btw a ja ko lm_sensors is odpala, bo apt-get tego nie widzi, $ .. nie
dziala,  modprobe tez nie


GaGi says:

Ile moze pobierac pradu serwer (bez monitora) zasilacz 230W?
Na miesiac w PLN lub w kW
Sa jakies programy do sprawdzania poboru pradu?


w jednym z ostatnich numerow chipa w arcie o zasilaczach bylo takie
fajne zdjecie z opisem:
zasilacz: 72W
dvdrom: 5W
cdrom: 3W
regulatory napiecia: 11W
dysk twardy: 8W
procesor 60W
chipset: 7W
pamiec: 16W
karta graf AGP: 12W
karta PCI: 5W
inne urzadzenia plyty glownej:  5W



Od czasu do czasu moj twardy dysk dostaje czkawki i zaczyna mielic (tak
okolo minuty) z taka intesywnascia ze system siada i trzeba dlugo czekac
gdy odpalam jakis program ktory normalnie otwiera sie powiedzmy 5 sekund.

Jakim poleceniem moge sprawdzic co tak bardzo w danym momencie zajmuje mi
dysk twardy?


Program atop ma możliwość wyświetlenia ile procentowo każdy proces
wykonuje operacji na dysku. Do tej funkcji wymaga spatchowanego kernela.
Nigdy nie sprawdzałem jak to działa - mówię tylko to co mój apt-cache
wie.



1. Czy można znaleźć wszystkie linki do pliku, np. piszę "linki gzip"
   i wyświetla mi się "gunzip zcat"?


Tak prosto nie ma. `ls -i' pokazuje numer inoda i jeśli dwa pliki mają
taki sam, to jest to twardy link, ale potencjalny alias może być na drugim
końcu dysku. Ext2 trzyma przy pliku tylko licznik odwołań (widoczny jako
druga kolumna `ls -l') - jeśli jest 1, to plik jest tylko raz. Ale nie ma
szybszej metody na sprawdzenie, który jest tym drugim (albo dalszymi), niż
przeskanowanie całej partycji. Oczywiście każdy egzemplarz jest
nierozróżnialny; wspóldzielone jest wszystko oprócz nazwy.

2. Jak można skopiować katalog z wieloma twardymi linkami na inny dysk
   (np. /var/spool/news/) tak aby je zachować?


cp -a
(cd ŹRÓDŁÓ && tar cf - .) | (cd CEL && tar xf -)
mc

Te programy właśnie sprawdzają powtórzenia inodów kopiowanych plików
(AFAIK, bo AFAIK inaczej się nie da).


Witam,
właśnie dostałem 4 dyski twarde i chciałbym je sprawdzić na okoliczność
występowania badsectorów. Mam na nich FAT-32 i prawdopodobnie Win95, ale
mogę je przeformatować na cokolwiek innego. Więc na co i jakiego programu
użyć? Moja propozycja: ext2 i fsck, ale z jakimi opcjami i czy dowiem się,
jak znajdzie bady?

Marcin Kocur schrieb:

Witam,
właśnie dostałem 4 dyski twarde i chciałbym je sprawdzić na okoliczność
występowania badsectorów. Mam na nich FAT-32 i prawdopodobnie Win95, ale
mogę je przeformatować na cokolwiek innego. Więc na co i jakiego programu
użyć? Moja propozycja: ext2 i fsck, ale z jakimi opcjami i czy dowiem się,
jak znajdzie bady?


badblocks do sprawdzania badblockow, ew. dodatkowo smartmontools, jesli
dyski obsluguja SMART.



Marcin Kocur schrieb:
| Witam,
| właśnie dostałem 4 dyski twarde i chciałbym je sprawdzić na okoliczność
| występowania badsectorów. Mam na nich FAT-32 i prawdopodobnie Win95, ale
| mogę je przeformatować na cokolwiek innego. Więc na co i jakiego programu
| użyć? Moja propozycja: ext2 i fsck, ale z jakimi opcjami i czy dowiem
| się, jak znajdzie bady?

badblocks do sprawdzania badblockow,


przeczytałem w manualu o testowaniu zapisu. Czy urządzenie ma być w takim
razie podmontowane? Czy te testy są konieczne? Ile przebiegów powinienem
dać?
ew. dodatkowo smartmontools, jesli
dyski obsluguja SMART.


bash: smartmontools: command not found. Czy binarki nazywają się inaczej,
albo mam doinstalować? (zresztą zaraz spróbuję).


Chodzi mi o to aby od nowa nie instalować systemu operacyjnego MS
WindowsXP i wszystkich programów i zachowanie wszystkiej konfiguracji.
Słyszałem o programie Ghost, ale on chyba jest płatny. Szukam prostego
programu ktory nagram na plyte i z niej odpale system.
A potem majac podlaczone 2 dyski jeden zrodlowy (stary dysk twardy z
systemem) i drugi docelowy (nowy czysty dysk twardy) przegram
zawartosc tego pierwszego na ten drugi
Poradzcie
coś...


Witam.

Zainteresuj się programem partimage (można go znaleść chyba w każdym
knoppixie).
Jest to coś podobnego do ghosta.
Co prawda nie ma on (chyba) opcji kopiowania partycji w locie z jednego
dysku na drugi (najpierw musisz zrobić obrazy partycji), ale ma on takie
opcje jak przywracanie obrazu partycji mniejszej na większą czy przywracanie
MBR-a.
Do tego pliki partycji można ciągnąć i wysyłać przez sieć.

Problemem może być tylko słaba obsługa NTFS-a (używam dość starej wersji w
zmodyfikowanym przez siebie knoppixie, w nowszych wersjach obsługa NTFS-a
może jest już ok ... nie sprawdzałem).

Pozdr.
M.L


Mam powazny problem z pewnym komputerem z Debianem na pokladzie: przy
wiekszych operacjach dyskowych pada caly system.
Nie zalezy to od tego co robie dysku, zalezy wylacznie od samego dostepu do
niego. Poprostu gdy dzieje sie cos wiekszego na dysku(kopiowanie plikow,
rozpakowywanie jakiegos tarballa, kompilacja jadra) system pada. NIe zalezy
to tez od wielkosci dzialan - czasem potrafi przezyc rozpakowanie 200 MB
czasem padnie na kopiowaniu 3 MB.
Objawia sie to polozeniem wszystkich interfejsow i demonów, przewaznie jest
dostep do konsoli ale nie mozna uruchomic niczego, system stwierdza ze
żądany program nie ma prawidlowej postaci binarnej. Jedynym wyjsciem jest
twardy restart.
W logach pojawiaja sie w tym czasie informacje o bledach z sieciowki.
Praktycznie nie ma nic o dyskach - czasem cos o dostepie poza granice
urzadzenia.
System byl przeinstalowywany 2 razy, tesowalem rozne wersje jadra,
sterownikow do sieciowek, systemow plikow.
FS(ext3 i reiserfs) na partycjach jest napewno sprawny, sprawdzam go za
kazdym restartem. Poza tym to samo bylo na ext2 tyle ze wtedy zdazalo sie ze
partycja byla po zwisie nie do odzyskania - calkowita sieczka w prawach
dostepu, inodach(pogubione pliki, lub ich fragmenty).
System:
Debian Woody
jadro 2.4.20 + patche ac1 i preemptive

Sprzet:
plyta: MSI K7D
proc: 2 * Athlon 1600MP
sieciowki: 100 Mbit Intela(na plycie) i 1000 Mbit tez Intela
dysk: Seagate Barracuda IV ( wymieniany )

Czy ktos ma chociaz jakies blade pojecie o co chodzi? Gdzie szukac bledu?
Kazda sugestia moze byc pomocna - z gory dziekuje.



Maskarada działa bez problemów, ale transfer z linuxa plików 1GB i
wiekszych bardzo często kończy się w ten sposób, że plik na WinXP
jest uszkodzony (ma inny hash).


Sprawdź pamięć w obu komputerach programem memtest86+ (przynajmniej
przez 8 godzin).

Sprawdź, czy zwykłe kopiowanie dużych plików na XP działa (to znaczy
czy hash po kopiowaniu się zgadza) - miałem kiedyś dysk twardy, który
zapisywał pliki z błędami.

Raczej karta sieciowa nie jest winna - gdyby pakietu uszkadzało to by
transfer był bardzo powolny. Zresztą można to sprawdzić przy pomocy np.:
        ping -s 1400 -p ff00 [IP]
Inaczej (bez opcji -p) IIRC ping nie sprawdza zawartości pakietów.



po kompilacji i lekkiej optymalizacji na mój procesor miĂŞdzy innymi
zmniejszeniu liczby obsÂługiwanych procesorów z 64 do 8 oraz wybraniu
sterownika na YUKON 2 (czy coÂś podobnego) i wyÂłaczeniu obsÂługi aplikacji 32
bitowych osiagn¹³em w pomiarach osobnych:
TX - 39MB/s oraz RX - 24MB/s.


Spróbuj przetestować programem do sprawdzania przepustowości sieci
komputerowej, a nie testuj prędkości transmisji dysków twardych.

http://www.protocoltesting.com/trgen.html
- netperf
- D-ITG

Mi wychodziły testy IntelPro 1000 rzędu 900Mbps dla karty na PCI-Express
gorzej było dla kart na zwykłym PCI - niestabilny przepływ na poziomie
554Mbps zależny od wielkości pakietów, poza tym procesor był bardzo
mocno obciążony.

Pozdrawiam
Krzysztof Czajka


[posted and mailed]

pa  2001, zamieszczony na grupie pl.comp.os.ms-windows.win9x:

W jaki sposób zainstalować plik wymiamy w Win 98 na Ram Dysku ?


Instalujesz programik ramdisk98.

Panel sterowania-system-zakładka wydajnosc,pamięc wirtualna i
okreslasz na ktorym dysku ma byc swap.

Cytat z pliku file_id.diz:

RamDisk98 0.5 beta

RamDisk98 pozwala utworzyć dużych rozmiarów Ram dysk pozwalając na
poprawę wydajności powolnych urządzeń typu dyskietki płyty CD ROM
lub starsze dyski twarde. Daje on o wiele większe możliwości niż
systemowy RAMDRIVE.SYS który jest ograniczony do 32 MB. Program ten
jest jedynym który umożliwia stworzenie Bootowalnych obrazów dysków
w pamięci. Podczas uruchamiania obraz dysku jest ładowany do

zapisywany na dysk twardy. Dzięki temu  praca z nim może do
złudzenia przypominać pracę z dyskiem twardym o duóej prędkości.
Można go kompresować przy użyciu Windows DriveSpace. Dla Ram dysków
skonfigurowanych jako twarde dyski przypisywana jest kolejna
literka napędu. Program RamDisk98 jest bardzo użyteczny podczas
korzystania z aplikacji które często wykonują operacje we/wy na
dysku twardym takich jak bazy danych, kompilatory itp. Może on być
również użyty do składowania pamięci cache przeglądarki
internetowej.

140 Kb
Shareware
Windows 95/98, VB5 Runtime Files.
http://spud1.physics.iastate.edu/ramdsk98/

Tego linka nie sprawdzałem, program mam z jakiegos czasopisma.


Pablo

A to niby dlaczego mam użyć innego programu antywirusowego ?, przecież AVP
jest uważany za jeden z najlepszych i wątpie aby miał jakiekolwiek
problemy
z "Win95.CIH"


Witam
AVP jak sam wspomniałeś jest faktycznie jednym z najlepszych i dlatego też
znalazl Ci CIH-a i ...
IMO zmiana programu atywir. nic tu nie pomoże.
Możesz tez sie przekonac (nie posiadajac programu antywirusowego)  czy
posiadasz "bakcyla" w botsektorze dysku twardego i po starcie systemu
rezyduje w pamieci operacyjnej komputera.
Standartowo dostepnych jest 655360 bajtow pamieci podstawowej i łatwo można
stwierdzić czy je zajmuje.
Podczas uruchamiania kompa przytrzymaj klawisz Ctrl i wybierz pozycje -
tylko linia polecen trybu awaryjnego.
Nastepnie wpisz polecenie chkdsk i sprawdzasz ile pamieci jest
dostepnej.Powinno byc jak wyzej dokladnie 655360. Jezeli jest mniejsza
wartosc to prawie na 100% oznacza obecnosc wirusa.

Pozdrawiam
piotr


Możesz tez sie przekonac (nie posiadajac programu antywirusowego)  czy
posiadasz "bakcyla" w botsektorze dysku twardego i po starcie systemu
rezyduje w pamieci operacyjnej komputera.
Standartowo dostepnych jest 655360 bajtow pamieci podstawowej i łatwo
można
stwierdzić czy je zajmuje.
Nastepnie wpisz polecenie chkdsk i sprawdzasz ile pamieci jest
dostepnej.Powinno byc jak wyzej dokladnie 655360. Jezeli jest mniejsza
wartosc to prawie na 100% oznacza obecnosc wirusa.


Hmm... istnieje skonczona liczba przykladow dla ktorych powyzszy wywod jest
nieprawdziwy.
Na przyklad rezydentne infektory dyskowe typu hardware-level stealth.
Zobaczy wszytsko dobrze z pamiecia a wirusa i tak bedzie mial. Zreszta
falszowanie
ilosci RAM to betka, prawdziwe stealthy potrafia robic takie cuda jak
falszowanie odczytow
sektorow poprzez 13h, wyciaganie oryginalnych wejsc do procedur obslugi
przerwan za pomoca
np. tunnelingu rekursywnego czy w koncu wylaczania rezydentnych monitorow
AV.
A np. Onehalf dodatkowo posiada procedure szyfrujaca-roszyfrowujaca w locie
(!) zawartosc
dysku - w sposob zupelnie niewidoczny dla usera. Klucz przechowuje w swoim
ciele w MBR wiec
mozna oczywiscie leczyc MBR ale kosztem zawartosci dysku :-) O procedurach
szyfrowania i
polimorfizacji w Hare Krshna nie wspomne bo to juz jest wogole magia :)

k, amatorski milosnik swirusow


witam,
ostatnio mialem przykre doswiadczenie z moim komputerem. otoz po
wlaczeniu kompa spalila mi sie kieszen od twardego dysku. dysk na
szczescie dziala. kiedy go podlaczylem wszystko bylo ok, lecz przy
probie instalacji karty sieciowej znikla mi cala zawartosc pulpitu -
pozostal tylko kosz, moj komputer, internet i otoczenie sieciowe.
sprawdzalem dysk (Quick Heal z grudnia lub stycznia) w obawie przed
jakims wirusem, lecz zadnego nei znalazlem. Z katalogiem pulpit dzieja
sie jeszcze inne dziwne rzeczy od tego czasu. Moge go znalezc (ale
zawartosc ma jak wyzej) przez opcje 'znajdz' w menu start, lecz w
katalogu widows explorator go nie widzi.
Probowalem tez znalezc usuniety Pulpit przez program R-Studio, lecz to
nie dalo zadnych efektow. Co wiecej wszystkie pliki na dysku kiedy
probuje sie dowiedziec jaka jest ich sciezka podaja tylko katalog w
ktorym sie znajduja i nic wiecej (ani dysku ani innych np. nadrzednych
katalogow).
no i tutaj mam prosbe, czy ktos wiec jak przywrocic moj poprzedni
pulpit, mialem  na nim kilka waznych katalogow i teraz mam problem.
pozdrawiam,
antoni ruszkowski

Witam!
Prawdopodobnie pojawił się bad sector na dysku twardym, tam gdzie jest
zapisany plik rejestru lub ważny sterownik.
Rada: dokonać dokładnego sprawdzenia dysku jakimś programem, może być
scandisk.
Potem, albo przywrócić rejestr z dobrych czasów albo nadinstalować Windows.
Kompaner

oka ... mozemy przejsc do sedna ... z uwagi na to, ze mam bardzo podobny
sprzet mozliwe, ze bede w stanie tobie pomoc ...
a teraz kilka pytan:
1) W jakim momencie dokladnie to sie blokuje czy jest znaczenie czy
uruchomisz jakis program czy przy przegladaniu np. programow w menu lub
ogladaniu plikow w "moj komputer"  tez sie blokuje?
2) Czy jak sie to wszystko blokuje to pracuje w tym czasie dysk ???
3) Czy ustawiales pamiec wirtualna jako stala wartosc czy windows
automatycznie to robi ???
4) Czy sprawdzales temperature procesora ??? celerony II mialy bardzo mala
powierzchnie odprowadzajaca cieplo wiec zle zalozony wentylator (tzn. bez
pasty silikonowej) moze nie odprowadzac ciepla dobrze  ....


Blokuje sie w roznych momentach... nawet gdy nic nie robi, np. gdy sie
odpali lysy system i sobie zaczne ruszac myszka. Czy dysk pracuje - pytasz.
Zalezy kiedy sie zatnie :-) Jak akurat pracowal to tak. Pamiec wirtualna
Windows ME ustawia sam, a w Xp'eku mam na twardo wrzucone 800MB. Temperatura
stoi na poziomie 27 stopni przy 100% obciazeniu procesora przez 5min
(wlaczylem pakowanie filmu do DivX i ZIP'owanie przypadkowych plikow). Paste
mam narzucona rownomiernie na calego procka tak ze z odprowadzaniem ciepla
nie ma problemu.


Win 98se. System zawiesza się coraz częściej /zamarza/. Po restarcie
/twardym/ scandisc równiez staje. Scan disc odpalony z trybu awaryjnego
zatrzymuje sie na sprawdzaniu folderów i plików. W trybie dos chce zamiany
FAT a FAT 2 podobno zwalony, czym to traktowac dalej???


Na poczatek proponuje program diagnostyczny ze strony producenta dysku...


1. Scandisk, wirusy, sfc


wszystko OK!

2. cz w trybie awaryjnym tez sie wiesza?


nie mialem okazji sprawdzic bo po zwisie albo startowal normalnie, albo
nie chcial odpalic wogole... zawiesza sie w roznych momentach.

3. czy wyrzuca niebieskie ekrany?


Raz zdarzylo sie kiedy chcialem zamknac system, a drugi raz gdy
probowalem zainstalowac jakis program...wczesniej chodzil idealnie...

4. Jaka jest temperatura procesora (czy masz czujnik temperatury w BIOSie?)


Current CPU Temp     35 C
Current System Temp  29 C

5. Odkrec obudowe i sprawdz, czy wentylator jest goracy, czy tylko cieply
(oczywiscie jak bedzie zwis)


sprawdzalem...byl cieply

6. Czy masz dobrze podociskane karty PCI/AGP/ISA, kable do twardego dysku


dociskalem i nawet laczylem na nowo... nie pomaga.

(czy masz kieszen)?


mam , ale nie jest podlaczana.

7. Napisz cos o sprzecie (szczegolnie plyta glowna, grafika)


Grafika nVidia Riva 128 ZX 8MB (AGP), plyta Micro ATX Form Factor for
Pentium II/III , AGP 3x PCI i 1xISA.
Celeron 433, 128 MB Ram, karta sieciowa 10/100M PCI Realtek

8. Kabel do twardego dysku 40 czy 80 zylowy?


jesli 80 to ten gesciejszy to ja mam 40 zylowy.

pozdrawiam
Wojtek



Nic, null. Żadnego antywira, żadneg p2p, żadnego programu monitorującego, po
prostu zero i właśnie dlatego mnie to dziwi.


No to zapuść kopiowanie, przejdź do zakładki Procesy w
Task Managerze i zobacz co "zjada" procesor.

DMA masz aktywne dla wszystkich urządzeń IDE, zarówno dysków
twardych jak i napędów optycznych? Od sprawdzenia tego zacznij.


Hi,

Ten twardy dysk był używany na innym komputerzy, dosyć bardzo różniącym się
od aktualnego. Poprzedni miał gorsze parametry, ale nigdy nie miałem
podobnych błędów.


Ale system nie był reinstalowany?

pamięcią, tzn zaczyna się pojawiać gdy odpalę dużo programów albo kilka
pamięciożernych (opera + dialog + photoshop odpalone rrazem niemal na pewno
zaczną zachowywać się dziwnie)


To sugeruje wyczerpywanie zasobów. Photoshop na przykład
u mnie na NT 4.0 dokładnie tak samo się zachowywał (nie
używam go jednak, więc nie jest to dla mnie problemem).

Można spróbować powiększyć obszar zasobów systemowych, ale

WinXP jest bardziej odporny pod tym względem niż Win9x (sam
sprawdzałem: aplikacja z wyciekiem uchwytów pędzli bez prob-
lemu działała wiele minut na WinNT, wykładając całe Win9x w
parę sekund :) ), ale cudów nie ma :)



*Marsjanin*, która zaskrzeczała:

Jeśli systemowy cały czas pracuje, a żaden program nie odwołuje się do
dysku, który ma spać (sprawdź udostępnione foldery dla p2p lub innych
"serwerów"), to dlaczego nie włączyć w Opcjach Zasilania wyłączania
dysków twardych po x minutach? Ja tak mam... Co prawda na Windows ME
(może tu jest pies pogrzebany?) i działa świetnie. BTW powody mam te
same, co Ty.


Wygląda na to, że jednak się coś odwołuje. Ale nie wiem co, bo
wyłączyłem dokładnie wszystko co mogłoby, z wyjątkiem chyba antywirusa.
Może po prostu system sprawdza zajętość czy coś. Odłączam programikiem -
włącza się po paru sekundach. I w filemonie nie ma, że coś z tego dysku
było czytane... :( Załatwiłem to radykalnie, wyłączyłem kabel z
zasilaniem. Jakby to był dysk SATA to bym nawet kompa nie musiał
wyciągać, ale to starsza konstrukcja.


 Najlepiej pozbadz sie tych innych programow i sprobuj
nagrywac na XP.


... no tego aqrat bym nie polecał ...

btw. Mam taki sam problem z taką samą nagrywarką. (oddałem na gwar. i
czekam)
W sumie to u mnie objawia się to troszeczke inaczej:
CD-RW zaczyna buforować dane i przy ok. 70% gdy zaczyna "zaczytywac" płyte
przeznaczoną do nagrania pojawia się w/w problem.
Dodam, ze stało się to z dnia na dzień, a żadnej nowej instalacji
czegokolwiek nie przeprowadzałem. Ot zwykły dzien szarego człowieka :P
Test zapisu przebiega prawidłowo .. (hmm.. dziwne..)
Odczyt oczywiście bez zarzutu.
Nagrywanie dysków CD w winXP - wyłączone (od zawsze) ... bo jak np.
skopiować (w celach kopii zapasowej zgodnie z polskim prawem) płytę
zabezpieczoną Safedisc 2.51 ?
Nagrywarka nie nagrywa ani przy użyciu Clone CD, ani WinOnCD ani w zadnym
innym (wszystkich nie sprawdzałem) oprogramowaniu bez względu na rodzaj
danych czy zabezpieczenie płyty, jego brak lub zapisa plików z dysku
twardego.

pzdr


HiJackThis nie działa, Sygate Personal Firewall tak samo, ComboFix nie
działa - wszystko skutecznie poblokowane :) Tryb awaryjny również.
Jak z tym walczyć?


Widzę tak - Avast (lub inny skanujący przy starcie), podpiąć do innego
kompa dysk, zadać skan dogłębny, powychrzaniać... Jeśli nie będzie
plików, to nawet w razie obecności wpisów w Rejestrze, wirus się nie
uruchomi. Wtedy spokojnie oczyścić rejestr.
Acha, jeśli wywalasz z dysku, na którym siedzi system, czyli chyba tak,
jak masz u siebie, to po czyszczeniu odczekaj ok. minuty, ale nie
wyłączaj komputera, tylko ordynarnie, zresetuj go przyciskiem, albo
wyłączeniem zasilania. Pilnuj tylko, by w tym momencie nic nie pisało na
dysk. Wirusy często mają to do siebie, że przy zamykaniu komputera
sprawdzają, czy istnieją na dysku i/lub w Rejestrze, jeśli nie, to się
tam kopiują i dopisują. Twardy reset uniemożliwia to - nie jest mi znany
jakikolwiek program, gdzie zresetowanie kompa spowoduje uruchomienie
jakiejś procedury wirusa... to nie Commodore 64, gdzie programowo nie
takie rzeczy się robiło (naciśnięcie przycisku RESET uruchamiało
konkretny program, np. grę).


Podczas instalacji Service Packa do win xp cos poszlo nie tak, komputer
sie
zawiesil i musialem go zrestartowac na twardo. PO restarcie na partycji
F
pojawil sie jakis dziwny katalog, ktorego nie moge usunac - pojemnosc
katalogu wynosi zero - czy ktos ma pomysl jak go usunac, moze jest
jakis
program.


Z wiersza poleceń: CHKDSK [dysk]:/F lub CHKDSK [dysk]:/R

Można również: Mój komputer -na ikonie uszkodzonego dysku prawoklik -
Właściwości -Narzędzia -Sprawdzanie błędów.


| Podczas instalacji Service Packa do win xp cos poszlo nie tak, komputer
sie
| zawiesil i musialem go zrestartowac na twardo. PO restarcie na partycji
F
| pojawil sie jakis dziwny katalog, ktorego nie moge usunac - pojemnosc
| katalogu wynosi zero - czy ktos ma pomysl jak go usunac, moze jest
jakis
| program.

Z wiersza poleceń: CHKDSK [dysk]:/F lub CHKDSK [dysk]:/R

Można również: Mój komputer -na ikonie uszkodzonego dysku prawoklik -
Właściwości -Narzędzia -Sprawdzanie błędów.

--
Zenek
http://www.asia.bim.net.pl


Nic nie pomoglo wszystkiego probowalem - ale juz po problemie -
sformatowalem dysk, ale dawno mi tak dlugo nie zeszlo na formatowaniu dysku,
caly czas probowal odtwarzac alokacje :)




OK. Mam juz PM8 ale przed tym postanowilem uruchomic Disc Doctora. Zatrzymuje
sie on przy sprawdzaniu partycji i proponuje ponowne uruchomienie w celu
naprawy jakiegos bledu. Przy restarcie uruchamia sie checkdisk, sprawdza HDD,
przez ulamek sekundy wyswietla jakis napis po czym ponownie uruchamia
komputer. Niestety blad dalej wystepuje.
Czy to oznacza ze mam zle utworzona partycje? Jak da sie wyeliminowac ten
blad? Przypominam, ze mam obecnie tylko jedna partycje (tak jak bylo na
poczatku) a po uruchomieniu opcji w PM "check for errors" wyskakuje blad.


A moze to problem sprzetowy... sciagnij program diagnostyczny
od producenta twardego dysku i sprawdz dysk "fizycznie"

Pozdrawiam...
A.


Po ostatnich bojach z przenoszeniem dysków twardych kopiowaniem i
różnymi takimi akcjami mam prawdopodobnie mnóstwo duplikatów
porozwalanych po całym dysku.
Raczej są to duplikaty folderowe niż plikowe.

Znam programy wyszukujące duplikaty i odpalenie ich to kilka dni
odszukiwania duplikatów a kolejne kilka poświecę na ich usuwanie.

Dlatego poszukuje innego narzędzia które porówna zawartość katalogów -
choćby po nazwach i ścieżkach dostępu. i zbuduje mapę gdzie są
zdublowane całe foldery (duplikowałem folderami wiec ten sposób
odnajdywania bedzie efektywniejszy. A już było by super gdyby wyświetlił
drzewko katalogów dla dysku źródłowego, oznaczył katalogi o tej samej
zawartości, i oznaczył katalogi których nie ma na dysku źródłowym.
A jak są niewielkie tylko różnice w zawartości katalogów to je
wyświetlił ile % plików sie różni.
Wystarczy sprawdzać tylko nazwę i rozmiar plików.

Jest takie coś? jakiś skrypt czy coś w ten deseń?
Ostatecznie pod Linuksem mógłbym się w to bawić. choć sprawa dotyczy
Windows.

Czy jednak trzeba pisać to od podstaw? A może ktoś napisze? bo to
program na którym można zbić kokosy bo wraz z pojemnością dysków
twardych przybyło duplikatów.


Znam programy wyszukujące duplikaty i odpalenie ich to kilka dni
odszukiwania duplikatów a kolejne kilka poświecę na ich usuwanie.

(ciach)
A jak są niewielkie tylko różnice w zawartości katalogów to je
wyświetlił ile % plików sie różni.
Wystarczy sprawdzać tylko nazwę i rozmiar plików.

Jest takie coś? jakiś skrypt czy coś w ten deseń?
Ostatecznie pod Linuksem mógłbym się w to bawić. choć sprawa dotyczy
Windows.


Wydaje mi się, że całkiem spore, acz niedocenione możliwości, ma Total
Commander.
Z tym, że nie sugeruj się Menu Plik Porównaj według zawartości, bo
to jest tylko na prostsze porównania, ale jest znacznie lepsze
narzędzie - synchronizator katalogów - Menu Polecenia Synchronizuj
katalogi. Narzędzie to ma jednak bogatsze możliwości, niż tylko
synchronizacja, posługuję się nim, gdy muszę np. porównać dwa drzewa
katalogów po kilka(naście|dziesiąt) gigabajtów. Porównanie następuje
według nazw, porównywana jest wtedy zawartość. Fakt, że to trochę trwa i
w pewnych przypadkach inne metody są szybsze, jednak to jest chyba
najwygodniejsza... przełącznikami możesz sobie wyświetlić niemal
dowolnie rezultat, pokaże ci, w którym katalogu są pliki nieobecne w
drugim, które pliki są w obu i są jednakowe, a także, które są w obu,
ale się różnią

Czy jednak trzeba pisać to od podstaw? A może ktoś napisze? bo to
program na którym można zbić kokosy bo wraz z pojemnością dysków
twardych przybyło duplikatów.


Zobacz, może Ci jednak wystarczy to narzędzie?


Witam,
od jakiegos czasu obserwuję dziwne zachowanie mojego
sprzętu.Podczas zgrywania z płyty lub nagrywania za pomocą
CDR 52x LG obserwuję znaczne obciążenie systemu.
Do tego stopnia,ze nawet ruch kursora jest skokowy.
Nie mówiąc o tym jak chce nagrać płyte,trwa to bardzo długo.
Podczas kopiowania z plytki na dysk praktycznie nic nie mozna uruchomic.
Monotor systemu pokazuje 100% obciążenia.
Po zakończeniu zapisu/odczytu wszystko się uspokaja.

Nie mam problemów z zapisem na dysk twardy, sprawdzałem programem testującym
i porównałem dane z testu wykonywanego jakiś czas temu - wynik
identyczny..Pracuje prawidłowo.System jest wolny od wirusów(sprawdzałem
MKS-em i NAV2004), nie sypie się.Reinstalacja sterów VIA nic nie
daje.Wymiana taśmy też nic.
Nie robiłem update firmware w nagrywarce.
Może to wina jakiegoś uszkodzonego pliku sterownika tej nagrywarki?? albo
czegoś innego.
pomóżcie

enzo

P.S.
podam jeszcze dane:
Win XP Pro -wszystkie poprawki
CDR LG 52x
Płyta gł. VIA KT133
384 RAM


Witam!
Porobiło mi się ostatnio kilka pustych katalogów, których nijak nie mogę
usunąć. Zaptaszkowane jest tylko do odczytu i nie mogę tego zmienić. Po
odznaczeniu ptaszka sprawdzam i nadal jest jak było... Foldery te są w
różnych częściach twardego dysku i nie są to jakieś przypisane dla p2p. Ech,
niby nic a psuje nerwy. Czym sprawdzić jaki ewentualnie program lub proces
je blokuje?


następuje:

| Witam!
| Porobiło mi się ostatnio kilka pustych katalogów, których
| nijak nie mogę usunąć. Zaptaszkowane jest tylko do odczytu i
| nie mogę tego zmienić. Po odznaczeniu ptaszka sprawdzam i
| nadal jest jak było... Foldery te są w różnych częściach
| twardego dysku i nie są to jakieś przypisane dla p2p. Ech,
| niby nic a psuje nerwy. Czym sprawdzić jaki ewentualnie
| program lub proces  je blokuje?
| Handle ze strony, którą podał Markus Sprungk.

Ech, nie jarzę za bardzo jak się tym posłużyć. Ściągnąłem Process
Explorer i  znalazłem narzędzie Handler, ale jak to zastosować to
już nie wiem. Może  ktoś odrobinę wspomóc?


To czego potrzebujesz to mały programik WhoLockMe. Process Explorer
też jest oczywiście bardzo przydatny, ale jakby mniej user-frienly
;-).



has been fingerprinted by Piotr Wawrzyniak:

| Inaczej - czy można zrobić za jego pomocą Grubkietkę ( dwa obrazy,
| przynajmniej u mnie tak jest, musiałem grubkietkę robić w dwóch
| krokach/kopiowaniach programem `dd` ).

A tego to nie wiem, trzeba by dokumentacje poczytac. Ale swoja droga
jesli to jedyna metoda na zrobienie grubkietki to kicha. W lilo robi
sie to najnormalniej w swiecie wydajac polecenie lilo, a w pliku
koniguracyjnym zmieniajac tylko wpis gdzie go zainstalowac.


Yyy... no to zupełna kicha. Jak to zrobisz spod Windows? Bo to o to
chodzi...

A co do gruba, to można na kilka sposobów. Zależy co komu potrzebne.
Patent z tymi dwoma plikami polega na tym, że zapisujesz osobno
bootsektor (512 bajtów) i osobno pozostał bloczek kodu (~100KB)
zawierający te wszystkie dodatkowe procedury, obsługę różniastych
filesystemów itp.  W sumie patrzę na wielkość pierwszego pliku, zalecane
polecenia "dd" i dochodzę do wniosku, że równie dobrze możnaby go chyba
zainstalować czymś w stylu

cat /usr/share/grub/i386-pc/stage{1,2} /dev/fd0

Chodzi tylko o to, by pliki te były nagrane zaraz po sobie (można też
najpierw je jakoś połączyć w jeden plik a potem nagrać ten jeden plik za
pomocą rawrite - chyba nawet Windows ma jakieś narzędzia do łączenia
plików? Ew. pierwszy z brzegu shareware-owy edytor szesnastkowy powinien
dać radę).

Ale oczywiście można też, podobnie jak lilo, zainstalować gruba jako sam
bootsektor. Podając jako urządzenie docelowe dyskietkę albo kopiując 512
bajtów z dysku twardego na dyskietkę. Tylko wtedy, podobnie jak przy
lilo, taka dyskietka będzie bezużyteczna poza tym jednym komputerem na
którym została stworzona. A idea grubkietki to jednak jakaś tam
uniwersalność.

Można też teoretycznie (nie sprawdzałem) założyć na dyskietce normalny
filesystem i "zainstalować" tam gruba tak samo, jak instaluje się go na
jakimś dysku. Ale to już za dużo zachodu IMO.

Ale to się ma nijak do tworzenia takiej dyskietki pod Windows. Bo
najpierw skądś by trzeba wziąć te pliki do nagrania na dyskietkę. A nie
sądzę by leżały one sobie ot tak, luzem, na płycie instalacyjnej. Choć
można by je odczytać z linuksowej partycji za pomocą czegoś do czytania
ext2/ext3... Albo poprosić jakiegoś linuksiarza o obraz grubkietki. Po
zzipowaniu jest to nieco ponad 50KB, więc można spokojnie przesłać
emailem. Ale to już akademickie rozważania.


Wczorak wreszcie stwierdzilem ze pora zainstalowac pld 2 na twardym w
domu (zero dostępu do jakiejkolwiek sieci)
Jako że PLD 1 od ponad roku na nim siedzi a  Live odpalałem z płyty i
śmigał ładnie (mplayer duzo szybszy niz w 1 i troche szybszy niz w
windows) postanowilem zainstalować Live na nowej partycji obok pld 1.
Wiec do dzieła:
-partycja 1,1 GB
uruchamiam LIVE z CD
uruchamiam instalator (Brak chćby zgrubnego wyboru programów jakie mają
być, trudno licze ze sie zmiesci) , no i GRUB, zupelnie go nie umiem a
lilo nie ma do wyboru, trudno licze na łut szczęścia.
Instaluje się instaluje, niesety zabrakło miejsca, A ja nie chce KDE i
innych śmieci :-(.
Z bólem serca wywalam PLD1 gdzie śmigało moje piękne Enlightenment,
powiększam partycje do 2,1 GB.
Instaluję, prostota instalacji jest niesamowita, idealny sposób do
instalacji na desktopa (IMHO)
Pierwszy błąd przy FIxing OPEN GL coś z neispełnionymi zależnościami
(mam voodoo3) (?)
DOszedł do końca a nuż sie zabootuje, tak zabootował sie i odrazu
startuje X. Próbuje uparcie przez chwile miga GNOME dał sobie spokuj
Nic to, zmieniam inittab na 3, i sprawdzam ilość miejsca df: 100% w
użyciu :-( to chyba nie zainstalował się całkiem, stąd może nieodpalenie
X, ok chcę skasować częśc pakietów: poldex , uruchamia się bez końca ,
przerywam i poldek: nie może się połączyć z repozytorium, ale ja nie
chciałem nowych , chciałem skasować istniejące, poldek nie może działać
bez repozytorium? (brak sieci na kompie), na płytce też nie ma indeksów
do poldka . koniec nic więcej nie mogę zrobic, przeklinam się że nie
zrobiłem backupu PLD1 , szukam na płytach nie ma, szukam na innym dysku,
o rzesz jest backup z sierpnia dzięki niebiosa!!. Tak skończyła się moja
przygoda Z PLD Live na dysku.

WNIOSKI:
1.Bardzo mi sie podoba sposób instalacji z LIVE, byle by miał jakiś
wybór pakietów, chociaż zgrubny, a no i nie ma na livie Enlightenment :(
2.co z tym poldkiem, nie da sie kasować bez repozytorium ? Co w
przypadku gdy instalujemy z CD LIVE, gdzie takiego nie ma? A nie ma też
sieci? Siąśc i płakać :-(
3. jeszcze raz: brakuje Enlightenment
4. Poza tym gratulacje za LIVE jest naprawde fajny, kawał dobrej roboty
i sposób instalacji z LIVA po usunieciu mankamentów byłby naprawdę
bezkonkurencyjny jeżeli chodzi o desktopa!!

W łykend przywróce PLD1 , niestety filmy będą się ciągnąć ..



DZIĘKI ZA ZAINTERESOWANIE SPRAWĄ ODPOWIADAM...
Garsc pytan pomocniczych:
1. Czy jest plomba na obudowie (chyba nie skoro wymieniales grafike ale
formalnie pytam :)  ) NIE PLOMBY SĄ NA PODZESPOŁACH LECZ MOŻNA WYMIENIAĆ..
2. Czy jestes absolutnie pewnien, ze to nie jest wina RAMu? - czyli, czy
tesotwales go jakims programem, czy wziales od kolegi? Ile kosci RAMu masz
w
kompie? NIE TESTOWAŁEM RAMU WZIĄŁEM INNY 64MB
3. Czy puszczales scandiska, antywirusa, sfc (najlepiej w trybie


awaryjnym)SKANDISK W DOSIE NIC NIE WYKRYŁ,ANTYWIRUSA NIE ,BO SKĄD WIRUS?
4. Czy probowales jakichs gier lub programow w trybie DOSowym? Jesli w
trybie DOSowym zwiesisz sprzet to wykluczysz wine wingrozy. (prawie)NIE


NIE PRÓBOWAŁEM ,BO NIE DOCHODZI DO DOSA JAK PISAŁEM...
5. Czy sprawdzales temperature procesora po takim zwisie?SPRAWDZAŁEM BEZ


ALERTÓW W BIOSIE WIĘC CHYBA DOBRZE?...

| P.s.Ram i graficzną już wymieniałem!!!
To dobrze, ale wlasciwie nie daje ci to 100% pewnosci, ze problem
rozwiazany

Jesli bedziesz miec otwarta obudowe warto rzucic okiem, czy nie masz
przypadkiem kabla UDMA33 (40 zylowego) zamiast UDMA100 (80 zyl), czy kabel
nie jest uszkodzony, w ogole, czy masz 1 kabeldo cdroma i twardego dysku
czy
2 kable - to wszystko swiadczy o firmie u ktorej kupiles komputer.MAM DWA


KABLE DO DWÓCH KONTROLERÓW DYSK -MASTER ,CD -MASTER
Poza tym sprawdz, czy dziala ci glosniczek - czy jest jakikolwiek sygnal


DZIAŁA GŁOŚNICZEK JEDEN PISK NA  STARCIE W BIOSIE..
dzwiekowy przy starcie.

Pozdrawiam
Michal

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/ms-news.pl.win9x



Vim there!

Bardzo proszę, żeby ktoś łopatologicznie wytłumaczył mi mi jak się uporać z
moim problemem bo już nie mam najmniejszego pojęcia i jak tak dalej pójdzie to
z frustracji rzucę się z wieżowca... ;-| Otóż chcę zapisać JEDEN bajt na dysk
twardy. Po długim błądzeniu, czytaniu różnych tabelek z dziwnych książek i
Tech
Help!-a doszedłem do wniosku, że dysk jest zorganizowany tak: pierwszy jest
MBR, który rozciąga się od 0 do 1feH, pierwsze ileś-tam bajtów (do 1beH) to
program sprawdzający, która partycja jest aktywna i ładujący z niej
boot-sektor.Gdzieś po tym programie, ciągle w MBR (po 1beH, przed 1feH) jest
kilka (cztery)
pól określających partycje, każde o długości 10H, stąd program MBR pobiera o
nich informacje, tu zapisane jest jakiego są typu, czy aktywne etc... Zaś na
początku partycji znajduje się boot sector, w nim blok BPB, dalej już surowe
dane. Nie jestem pewien, co jest jeśli partycja nie jest bootowalna, może boot
sector jest czysty? W tej chwili nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, żeby z
programu asmowego zmienić jeden bajt w polu określającym partycję w MBR, ten
zawierający typ partycji. W Interrupt List wyczytałem o funkcji 03h przerwania
13h, która zapisuje sektory na twardy dysk. Właśnie, _sektory_. Ile to jest
"sektor", czym się różni od i co to są głowice i cylindry, czy nie można
zapisać na dysk po jednym bajcie i jak przełożyć taką pozycję z tabelki - 1beH
od
początku dysku na kombinację cylinder któryśtam, głowica któraśtam, sektor
foo?
Pobieżna lektura linuxowego SAGa uświadomiła mi, że sektory (cytuję "zwykle")
mają po 512b, a dysk nie potrafi operować mniejszymi ilościami danych. Tylko
dalej nie wiem jak rosną pozycje na dysku... Wydaje mi się że najmniejszą
jednostką jest sektor, potem ścieżka, potem głowica... right? Czyli pierwsze
ileś bajtów jest na pozycji head 0,track 0,sector 0, następne same z sector 1?
Z kolei w SAG pisze, że dane są zapisywane "w pionie", żeby kilka sektorów
jednego pliku było pod głowicami na raz, i w konsekwencji szybciej się
czytało.
Czyli wynikałoby, że następne 512b pliku znajduje się w head 1,track 0, sector
0... To jak to w końcu jest?

Z tego wynikałoby że muszę przeczytać sektor zawierający interesujący mnie
bajt,walnąć go do pamięci, w pamięci zamienić ten bajt i ponownie go zapisać
na dysk
przy użyciu 02h/int13h? Dzięki za wszelkie informacje, naprowadźcie mnie,
jeśli gdzieś się mylę...

democrux

p.s. Aha, i co to jest klaster??